Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 4

JADYMY Szczytowanie to największa przyjemność jaka może spotkać ludzi wspinających się. Często zaglądam na spotkanie z ludźmi którzy się wspinają, słucham z wypiekami o szczytach 7-8 tyś, ale to tylko w niedoścignionych marzeniach ale te marzenia są ważne że są. Te kilka sekund -pierwszych sekund dają niesamowite uczucie zwycięstwa, podczas mojej wyprawy do Kirgistanu takowe […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 3

JADYMY Radość maszerowania po lodowcu niesamowita – czasem rozpadlina lodowa z prawej i z lewej czasem słychać pomruk lodowca. Przypomina mi to kopalnię, często pierwszy odruch to uciekać ważne, że masz przy sobie przyjaciół i czujesz się bezpiecznie. Większość turystów idzie w kierunku schroniska, my lekko odbijamy w prawo i tak stanąłem pod pionową skałą.  Nie […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 2

JADYMY Właściwie to deszcz mi pasował bo widziałem ścianki jakie mam pokonać więc nie ukrywam ciarki mnie przeleciały na sam widok. Wojtek ma hopla na widok skoczni więc jedziemy zobaczyć, dla mnie to pierwszy raz widok skoczni z tak bliska. Widok z góry na zeskok mrozi komórki w mózgu i zastanawiasz się czy to możliwe, że […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 1

JADYMY Dwa dni po moim powrocie z wyprawy rowerowej telefon „Hajer, jesteś? bo jest okazja jechać do Austrii na rowery i wspinaczkę taka prawdziwa na linach z ubezpieczeniem”. Mnie dwa razy nie mówić witaj kolejna przygodo Martwię się, że nie mam sprzętu, ale Marian kolega co prowadzi, DOBRE SKLEPY ROWEROWE z Imielina zaopatruje mnie w sprzęt czyli, szelki […]

Read More

Kazachstan – część 10

JADYMY Bezpłatna kolejka na wysokość 3100 rusza o czwartej nad ranem a start na szczyt o godz piątej. Mam mam jeszcze kilkanaście godzin do szczęśliwego odebrania samochodu więc zabieram Matyldę i jazda w dół by zobaczyć pierwsze nagrody za zdobycie szczytu. Okazuje się, że nie tylko za wspinaczkę ale i za plenery malarskie i czytanie książki na […]

Read More

Kirgistan – część 2

JADYMY No dusza mała bo emerycka, śmieję się w głos czym wprowadziłem milicjantów w dobry nastrój. A w policji to gdzie słyszę pytanie, drogówka – a to ty bogaty pieniądze same do ręki wpadają, odpowiadam że u nas nie biorą pieniędzy do ręki, nic z tego nie rozumieją – policjant i nie bierze kasy to […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – Gruzja cz. 16 – Kocham Cię życie!

JADYMY – Senność, krople deszczu i radość nie do opisana – samotnie w górach. Gdzieś po szczytach roznosi się odgłos piorunów, a zapach powietrza przesiąknięty jest napięciem w tysiącach volt. Rower zostawiłem kilkanaście metrów od namiotu tak na wszelki wypadek gdyby sypało piorunami. Jeszcze w uchu słyszę słowa Gruzina – „gdzie się pchasz tam nic […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – Gruzja cz. 15 – Wypadek

JADYMY! „Wstawaj Stalinie bo Polska ginie” –  słyszę od jednego z starszych Gruzinów w miejscowości Mukseli, który służył w Polsce. Gdy tylko wypowiedział te słowa, to od razu patrzy na moją reakcję, udaję że nie słyszałem. Coś w tym jest że na mojej drodze sami wojownicy co w Polsce służyli. „Budujemy boisko do piłki nożnej” […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – Gruzja – cz. 14

JADYMY! Po imprezie z pasterzami bolał mnie żołądek i dostałem sraczki…. Jeszcze takiej nie miałem! A miałem w Afryce i w Ameryce Południowej, ale ta przebiła wszystko. Jestem zielony jak liść i zamiast kulać kilometry to nie nadążam zdejmować spodni, te z pampersami i na szelkach nie ułatwiały zadania, więc zmieniam na zwykłe i znaczę […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – cz. 11 – Gruzja

JADYMY! Trudno mi się pożegnać z mieszkańcami Chao, ciekawe opowieści i mecz piłki nożnej – wioska na wioskę ja w drużynie miejscowych, co prawda w piłkę nie kopałem odkąd pamiętam. Wygrali z sąsiedniej wioski i też się nie dziwię, bo ja tam tylko zawadzałem. Muszę jechać dalej mówię ale Dawid nie chce słyszeć – nie […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – cz. 10 – Gruzja

JADYMY! Po stronie Tureckiej odprawa paszportowa to bałagan z najwyższej półki. Kilka autobusów z jednej i z drugiej strony. Ludzie karnie ustawiają się w gigantycznych kolejkach i nie mogę się dowiedzieć, którą budką jest wjazd, a którą wyjazd.  Stoję w jednej dla pieszych, wysyłają mnie do tej dla samochodów, tam dla pieszych i moja cierpliwość […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz. 8 – Turcja

JADYMY! Konstantynopol – Stambuł, dwudziesty pierwszy dzień podróży. Żegnając się z serferami nad morzem Marmara marzę o długich prostych, bo gór mam dość, ale to mrzonki. Już sam wjazd do Stambułu to mozolne wspinanie się pod wieżę telewizyjną która jest widoczna na kilkadziesiąt kilometrów przed miastem. Uderzenie i stoję jak wryty. Obok mnie przejeżdża ciężarówka, […]

Read More