Kirgistan – część 6

JADYMY Menadżer gasthaustu mówi tylko o Oli Dzik, a Ola to A Ola tamto, tym bardziej mi miło bo Olę znam osobiście i zawsze trzymam kciuki za tą młodą damę, obserwuje jej poczynania. Dwa dni w Karakal to o jeden za dużo, zakupy zapasów w góry i jazda w kwiatowa dolinę, po drodze spotykam zabawnego Włocha. Śpiewał […]

Read More