Kazachstan-Kirgistan – część 11

JADYMY Z Medeo do Ałma Aty to szalona jazda w dół, niby ogłoszono większość obszaru za park narodowy, ale kto ma pieniądze ten buduje gdzie mu się podoba. Wjeżdżając w dolinę obok Medeo stoi brama tam kasują bilety za wstęp do parku i sprawdzają mi czy mam rejestrację z urzędu emigracyjnego. Takowej nie posiadam więc nie wpuszczają mnie […]

Read More

Kirgistan – Kazachstan – część 8

JADYMY Grałem w piłkę mówi oficer – dowódca przejścia granicznego, byłem w Chorzowie na meczu – a Górnik Zabrze jeszcze gra? i zasypali mnie pytaniami o polski futbol, niestety ja w te klocki jestem marny – mało oglądam mecze jak gra reprezentacja tylko. Pozdrów Latę i Bońka z nimi grałem to byli moi przeciwnicy. Proszą bym […]

Read More

Kirgistan – część 6

JADYMY Menadżer gasthaustu mówi tylko o Oli Dzik, a Ola to A Ola tamto, tym bardziej mi miło bo Olę znam osobiście i zawsze trzymam kciuki za tą młodą damę, obserwuje jej poczynania. Dwa dni w Karakal to o jeden za dużo, zakupy zapasów w góry i jazda w kwiatowa dolinę, po drodze spotykam zabawnego Włocha. Śpiewał […]

Read More

Kirgistan – część 4

JADYMY Na pożegnanie całuję pielęgniarkę w rękę, a ta skacze jak żaba na rozgrzanym piasku i musiałem długo jej tłumaczyć że to nie wyznanie miłości a oznaka szacunku dla kobiet. Radość jej sprawiłem i podaje drugą rękę, kilka razy ustawiła się na sesję zdjęciową. Z górki, no prawie z górki aż do miejscowości Bałykczy. Po drodze armia […]

Read More

Kirgistan – część 3

JADYMY Kilka dni w górach, spacery i wspinaczka, ale czas by Matylda nie zardzewiała, do samego Biszkek to radosna jazda ponad czterdzieści kilometrów z górki staram się nie przekraczać pięćdziesiąt na godzinę bo w drodze dziur nie mało. Po drodze odbieram piękną wklejkę z wizą Kazachstanu i szoruję na uniwersytet na wręczanie dyplomów – trochę się spóźniłem […]

Read More

Kirgistan – część 2

JADYMY No dusza mała bo emerycka, śmieję się w głos czym wprowadziłem milicjantów w dobry nastrój. A w policji to gdzie słyszę pytanie, drogówka – a to ty bogaty pieniądze same do ręki wpadają, odpowiadam że u nas nie biorą pieniędzy do ręki, nic z tego nie rozumieją – policjant i nie bierze kasy to […]

Read More

Wyprawa do Skandynawii cz.2

Przylądek Północny czyli North Cape lub po norwesku Nordkapp jak żaden inny kraniec nie przyciąga tylu turystów i amatorów zdobycia na różne sposoby najdalej wysuniętego miejsca w Europie. Niezupełnie najdalej ponieważ dalej i to o aż 1200 metrów wysunięty jest inny cypel o nazwie Knivskjellodden oddalony od Nordkapp o około 4 kilometry z linii prostej […]

Read More

Kierunek Soczi – Ukraina, powrót do domu – część 15

JADYMY. URKAINA. Do granicy wiedzie grobla pod nazwą Port Kałka, stąd odpływają promy na Krym. Kolejka zje… duża, wszyscy karnie czekają na swoją kolej, bo puszczają po dwa samochody, zamykając szczelnie za sobą drzwi by nikt nie widział co się za kratą dzieje. Kupuję bilet. Ruscy poszczają mnie bez kontroli kilka ciepłych słów i o nic się nie pytają […]

Read More

Kierunek Soczi – Morze Azowskie i Kozacy – część 14

JADYMY Uśmiechy na twarzy moich Rosyjskich przyjaciół łagodzą ból. Opowiadam o przygodach i złodzieju, lekarzach szemranych i upadku w Soczi opowiadań nie ma końca. Nic to Wieńczysław odpocznij z nami. Trzy dni odpoczywam jak zwykle te same ceremoniały, czyli dyskoteka wieczorem z paniami i rano opowieści panów o młodzieńczych podbojach w młodych latach. A wtedy ja […]

Read More

Kierunek Soczi – część 13 – Krasna Polana, ból i łzy

JADYMY Wszystko w zwolnionym tempie, widzę jak z sakwy wypada kamera, aparat i zgrzyt rozjechanego obiektywu. Bieganina, krzyki i widzę stoi nade mną tłumek ludzi, jedni krzyczą lekarza, pogotowie inni policja. Dwie osoby wskakują do wykopu i delikatnie mnie obmacując pytają czy nie mam czegoś złamanego czy mam czucie w nogach rękach. Dosłownie nie mogę słowa wypowiedzieć, bardziej […]

Read More

Kierunek Soczi – część 12 – Morze Czarne

JADYMY Rower nie nadaje się do jazdy – szok pogięta tarcza przerzutek, no koleś miał kopa. Mam jeden bieg więc wracam do Rostowa nad Donem ponad czterdzieści kilometrów – dobrze, że płasko. Odwiedzam jeden z warsztatów, ale ci rozkładają ręce brak części zamiennych, dopiero od taksówkarzy dowiaduję się, że jest sklep z warsztatem. Rower zabrali do […]

Read More

Kierunek Soczi – część 11 – Od Moskwy po Morze Czarne

JADYMY Rosja, a raczej Putin buduje autostrady, zresztą wszystko co się dzieje, dzieje się za zgodą i wiedzą Putina tak twierdzi większość moich rozmówców. Są odcinki trasy gdzie nie da się ominąć autostradę więc kilka razy trafiają mi się bramki z opłatami, za każdym razem z godzinę zastanawiano się co zrobić z rowerem jak go wycenić […]

Read More

(Nie)dzielni kierowcy

Wbrew pozorom post nie będzie o wypadkach drogowych z udziałem rowerzystów ani o jeżdżeniu w miejscach niedozwolonych. Będzie raczej o tych, którzy sprawiają, że określenie „niedzielny kierowca” nabiera jak najbardziej pozytywnego znaczenia. O codziennych i mniej codziennych wyprawach, które dodają mocy i o pewnym ciekawym magazynie… no, to po kolei. Zaczęło się zwyczajnie i całkiem […]

Read More

Kierunek Soczi – część 10 – Daleko od Moskwy

JADYMY Grisza bohater pracy socjalistycznej okazał się super kompanem na rower, co prawda rower marnej jakości, ale nacisk na pedały ma mocne. Dawaj co tak wolno słyszę co rusz. Dawaj jedziemy do klasztoru uciekniemy przed burzą a za razem zobaczysz jeden z piękniejszych klasztorów Rosji, to ulubione miejsce żony Putina. Już z daleka widać dzwonnice Cerkwi i […]

Read More