Kierunek Azerbejdżan – cz.4

JADYMY Pomimo że nauczyłem się doić krowy w Indiach na pustyni Thar, gdzie przebywałem ponad dwa tygodnie z świętym mężem. Nie było nic innego do roboty tylko medytacja,więc dojenie było jakąś rozrywką, w okresie mojego dążenia do świętości. Świętym nie zostałem za dużo wyrzeczeń więc dalej jestem grzesznikiem tym razem na dwóch kółkach. Dojenie baranów […]

Read More