Hajerowe Santiago de Compostela – cz.29, czyli ostatnia

Pada deszczyk, pada do granicy z Niemcami. Zatrzymuje mnie starsza pani przy samej granicy. Zaprosiła na kawę i ciastko, a skończyło się na obiedzie. To Polka, wyemigrowała w osiemdziesiątych latach, więc ciekawa co tu robię.             Po drodze ogromny cmentarz amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli podczas II Wojny Światowej.           Wpisałem się do księgi pamiątkowej. Ogrom tego cmentarza przytłacza. Pogada robi swoje, więc do granicy z […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.28, Do domu

Do Brukseli towarzyszy mżawka, ale już na rogatkach wyszło słoneczko. Bruksela, stolica Królestwa Belgii, położona jest nad rzeką Senne. Liczy 952 000 mieszkańców. To ośrodek kulturalny, naukowy i gospodarczy istotny w skali całej Europy. W końcu jest siedzibą króla, a także NATO oraz instytucji Unii Europejskiej.              „Siusiający chłopiec” jest symbolem Brukseli. To figurka-fontanna przedstawiająca nagiego chłopca […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.27, Do domu

Do granicy z Belgią już niedaleko. Gubię się kilkakrotnie, poza tym moja mapa jest niezbyt dokładna – dobrą dałem Dyplomowanemu, bo ten żadnej nie miał i kręciłby się do dnia dzisiejszego w Francji.   Deszcze, deszcze, dodatkowo nadrabiam kilometry, bo mapa słaba. Gubię się co rusz, dopiero jeden z rowerzystów podpowiada mi, bym trzymał się […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.26, Do domu

Do Orleanu tą samą drogą co do Hiszpanii. Teraz szybciej, bo z górki i do domu zawsze szybciej się wraca. Na Dyplomowanego nie zwracam uwagi. Ale co tu kryć, bije mu do głowy głupota coraz bardziej. Trudno, dociągnąłem go do celu, a teraz niech robi co chce. W Orleanie lokuję się na wyspie. Nie chce […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.25, Do domu

Wyskakuję i pytam przerażony co się dzieje. Bo przecież obiecał nam wodę, a zobacz, w rurociągu pusto! – gestykuluje rękoma Dyplomowany. Wie, że gdzieś w kościele dzwonią, ale on nie wie w którym. Tłumaczę, że w wiosce jest awaria i wody nie ma od dłuższego czasu. Woda jest w zbiorniku na deszczówkę, idź wykap się i daj spać – radzę mu. Jeszcze nie zasnąłem i słyszę huki i trzaski. Wyskakuję z namiotu, a tu Dyplomowany trzyma zawór od zbiornika. Cały namydlony pyta co teraz. Trzask musiał być niemały, bo pobudził wszystkich domowników. Na niektóre sytuacje mam taki sam wpływ jak szprycha na koło. Gospodarz jeszcze raz tłumaczy sytuację z wodą, bierze baranka za ręce, […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz. 24, Do domu

Zapowiadają kilka dni deszczowych, więc nie uśmiecha mi się pokonywanie gór w deszczu. Jedyne wyjście na podróż do granicy z Francją to pociąg. Codziennie w godzinach porannych odjeżdża express. Koszt 35 euro poza sezonem. Problem jest jeden – trzeba rozebrać rower tak jak do samolotu. Podane są wymiary i jeśli przekroczy się o centymetr to odmówią wejścia na peron. Nie mam z sobą torby na rower, trudno. Na dworcu jest budka i tam jest fachowiec, który rozbiera rower na części i pakuje w płótno z tego samego materiału, z którego szyją torby na bazar. Faktycznie sam bym tego tak nie spakował, a ochrona kolei prześwietla bagaż i […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.23, Dotarłem!

Już nie dziesiątki, ale tysiące pielgrzymów na trasie – jedni pełni sił z pieśniami na ustach, ale i ci co mają obtarte nogi podpierają się laskami i idą dalej.   Nieopisana radość: na liczniku 4475 km, czterdzieści pięć dni podróży, dziesiątki napotkanych ludzi. I zdaję sobie sprawę, że dotarłem. Według legendy apostoł Jakub Większy prowadził […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.22, Llaneos i Gijon

LLANEOS to tradycyjny port rybacki, z aktywną częścią portową i wieloma zabytkami. Wśród nich tablica upamiętniająca 65 żeglarzy, którzy pływali na trzech statkach, położona w 1588 roku. Fragmenty zachowanych murów miejskich pamiętają 1206 rok. Kolejna tablica upamiętnia wizytę cesarza Karola V w dniu 26 września 1517. Dziś Llanes nadal pracuje jako port rybacki. Gospodarkę miasteczka w […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.21, San Vincente

Widzę kilka replik statków, które razem z Kolumbem odkryły Nowy Świat. Jest też basen z wodą oceaniczną, a tam baraszkują zwierzęta morskie. Można je podglądać godzinami.         Wieczorem docieram do malowniczego miasteczka San Vincente de la Barquera. Z daleka wygląda jak z krainy bajek – nad miasteczkiem góruje zamek i na tle nieba widać szczyty pasma górskiego Picos de Europa. Na przełęczach widać resztkę śniegu. Jest […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.20, Muskiz

Rafineria Petronor to największy zakład produkcyjny w Hiszpanii i jeden z największych w Europie, działający od przeszło 40 lat. W zakładzie rozpoczęto plan modernizacji mający na celu zwiększenie konkurencyjności na rynku krajowym oraz rynkach międzynarodowych. Projekt URF zakłada dostosowanie produkcji rafinerii do zmniejszającego się zapotrzebowania na ciężkie oleje opałowe oraz wzrostu zapotrzebowania na oleje napędowe, […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.16, Francja

Na liczniku 2889 km. Zapach oceanu kusi, by wskoczyć do wody. Ale tu problem, bo woda lodowata. Ścieżki rowerowe po horyzont. W oddali słychać pracę stoczni. Ostatnia noc z Klausem. Jutro każdy w swoją stronę: ja do Santiago, on do Danii. Jeszcze studiowanie map i nocka spędzona na wymianie doświadczeń. Mijamy kilka miasteczek, miast podobnych do naszych nadmorskich kurortów. Smutno się zrobiło, bo Klaus to bratnia rowerowa dusza. Naciskał odpowiednio na koło, ale też mieliśmy […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.15, Ocean!

Wydawałoby się, że Francja to kraj laicki i tak jak w Czechach kościoły będą puste. Nic bardziej mylnego. Ku naszemu zdziwieniu niedzielę kościoły zapełnione. Trochę inaczej niż u nas wygląda taka msza, nie tylko ze względu na język, ale tam ołtarz jest ustawiony na środku, by wierni byli blisko centralnego miejsca. Po mszy ksiądz rozmawia […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.14, Francja

Ach, te wieczory – zachody słońca niezapomniane. Dostaję w prezencie butelkę wina i kawałek kiełbasy, więc uczta na całego. Kąpiel w chłodnej Loarze to radość sama w sobie. Dyplomowany kąpiel rozpoczyna przy niekontrolowanym ścieku, bo co tu kryć – rzadko bo rzadko, ale i tam czasami spuszczają nieczystości do rzeki. Dyplomowany jest trochę jak Shrek: czym bardziej śmierdzi tym lepiej. Każdy ma swoja wrażliwość zapachową Mijamy miasteczka, które walczą z upałami w ten sposób, że rozwieszają między domami kolorowe płótna. […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.13, Francja

Od Orleanu zaczyna się szlak najpiękniejszych miejscowości nad Loarą. Co tu kryć – ceny na kempingach powalają z nóg. Osoba plus namiot i rower to koszt 15-20 euro. Nie ma z tym problemu. Rozbijamy się nad rzeką na dziko, a czasem obok kempingu korzystając z energii i toalet – nikt nie protestował. Upały powracają, więc mijamy […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.12, Francja

Upał daje się we znaki – mam kłopot z oddychaniem. Dosłownie temperatura blokuje drogi oddechowe od asfaltu nagrzanego do tego stopnia, że w niektórych miejscach się topi. Robię maskę na twarz i jazda. Chyba wyglądam dość ciekawie, wzbudzam sensację wokół. W dzień upały, wieczorami orgia barw na niebie. Zachody słońca są niesamowite – dosłownie spektakl! Wcześnie […]

Read More