Author Airway

Większość firm z branży rowerowej posiada w swojej ofercie akcesoria, części i odzież sygnowaną swoim logiem.  Dzięki temu poza utożsamianiem się z daną marką poprzez jazdę na jej rowerze, możemy także wybierać z całej gamy rowerowych produktów. Mając już dobrze dopasowany strój ze znaczkiem naszego ulubionego producenta, warto również pomyśleć o ochronie naszej głowy. Dziś kilka słów o topowym kasku Authora – modelu Airway.

Przez wiele lat jeździłem w kaskach znanych firm. Ochronę głowy traktuję jako czynnik priorytetowy, jednak z drugiej strony mam też świadomość , że każdy kask może uratować życie. Niezależnie od tego na jaki model się zdecydujemy ważne jest, aby odpowiednio leżał na głowie i był dopasowany. Reszta to już cała masa systemów, które wykorzystamy lub nie i oczywiście samo wykonanie.

Author ma w swojej ofercie całą gamę kasków, począwszy od dziecięcych i sportowych, a na cięższych zastosowaniach skończywszy. Tytułowy model Airway to topowy model stworzony z myślą o rywalizacji sportowej zarówno na szosie jak i w terenie. Dodatkowo ten występujący w 2 odmianach kolorystycznych kask idealnie komponuje się z większością ciuchów teamowych producenta. Wykonany jest on w technologii In-Mold i zaopatrzony w system mocujący DeTox. 24 otwory zapewniają bardzo dobrą wentylację, a wymienna wkładka antybakteryjna higienę. Kask zaopatrzony jest również w demontowany daszek, po którym otwory można zatkać specjalnie dołączonymi zaślepkami. Pod względem wagowym został osiągnięty całkiem dobry wynik, gdyż jest to jedyne 305 gram.

Tyle w teorii, a jak same wrażenia z użytkowania? Po pierwsze na uwagę zasługuje całkiem niezłe wykonanie. Oczywiście bardzo spostrzegawczy użytkownik mógłby się przyczepić do kilku szczegółów, ale w końcu nie jest to kask z którym na głowie będzie wygrywać Tour de France, więc może zostać to wybaczone. Do wyboru są dwa rozmiary (54-58cm i 58-62cm), więc w zależności od średnicy naszej głowy możemy dobrać optymalny z nich. Bardzo fajnym dodatkiem są wspomniane zaślepki dziur po daszku.  Jest to raczej rzadko wykorzystywany element,  dlatego szkoda, aby nasz kask szpeciły pozostawione po jego obecności otwory. Co do odczuć , to na pewno kask nie leży na głowie tak głęboko jak MET i bardziej w dopasowaniu skłaniałbym się w stronę firmy Giro.

Również sam system mocowania nie odbiega zbytnio, od tego który stosowany jest w kaskach wyżej wymienionych firm. Miałem na początku trochę zabawy z samymi paskami, których niestety nie potrafiłem ustawić na odpowiednią długość, a to raz zachodziły mi na uszy, a to z kolei były za daleko. Ostatecznie metodą prób i błędów odniosłem sukces. System wentylacji działa również całkiem nieźle. Otwory nie są, ani za małe, a nie za duże, więc producent poszedł w tym miejscu na spory kompromis.

Kończąc moje rozważania na temat Airawaya wspomnę o chyba najważniejszej rzeczy w jego użytkowaniu (przynajmniej dla mnie). Rozstaw przednich otworów wlotowych jest uformowany w taki sposób, że idealnie leżą tam wsadzone okulary. Co ważne trzymają się one na tyle mocno, że nawet podczas jazdy w trudnym terenie, nigdy nie zdarzyło mi się, aby upadły na ziemie.

Podsumowanie:

Plusy:

  • świetny design i wygląd
  • atrakcyjna cena
  • zaślepki na otwory po daszku
  • kolorystyczne dopasowanie ze strojem
  • bardzo dobre trzymanie okularów

Minusy:

  • początkowe problemy z dopasowaniem optymalnej długości pasków
  • słabe wykonanie niektórych szczegółów

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *