Wyprawa do Mostaru – rowerowy street art i mali projektanci

Sezon wakacyjny w pełni więc pisanie niekiedy zastępują inne akcje, podróże i organizowanie spraw przed urlopem, jednak – zgodnie z obietnicą złożoną w jednym z wcześniejszych postów – dzielę się z Wami zaległą relacją z Festiwalu Street Artu w Mostarze.

Miałam okazję uczestniczyć w nim na przełomie maja i czerwca. Zostałam zaproszona do namalowania muralu oraz, dodatkowo, do przeprowadzenia zajęć z dziećmi. W wydarzeniu, oprócz artystów lokalnych, brali udział również twórcy zaproszeni z Włoch, Brazylii, Szwajcarii, Austrii i z Polski (tu byłam jedyną reprezentantką). Artyści podejmowali różne tematy – jedni inspirowali się zastanym otoczeniem, inni podejmowali wątki charakterystyczne dla własnej twórczości (postaci, geometria). Ja postanowiłam wziąć na warsztat to, co mi bliskie – czyli promocję kultury rowerowej. ;)

W ciągu mojego kilkudniowego pobytu (część tygodniowej podróży spędziłam w Chorwacji i Berlinie, a część na miejscu, w Bośni i Hercegowinie) namalowałam rowerowy mural, zachęcający do jeżdżenia i tworzenia, czyli pozostawania kreatywnym i w ruchu. :) Pies na ściance pojawił się po drodze, zupełnie „nadprogramowo” – obok malowanego przeze mnie muru, po sąsiedzku, mieszkała sympatyczna Yelena ze swoim pupilem o imieniu Cookie i to miłe towarzystwo zainspirowało mnie do domalowania czworonoga.

Mural - Magda Kościańska, Magic Suitcase, fot. M. Kościańska

Mural - Magda Kościańska, Magic Suitcase, fot. M. Kościańska

Mural - Magda Kościańska, Magic Suitcase, fot. M. Kościańska

Przeprowadziłam też warsztat z dziećmi odwiedzającymi Maštograd – miejsce dla najmłodszych, prowadzone przez organizatorkę festiwalu. Tu mali uczestnicy i uczestniczki zajęć otrzymali trzymetrową kolorowankę zilustrowaną przeze mnie oraz wzory (tzw. templatki) rowerów i rękawic rowerowych udostępnione przez Dobre Sklepy Rowerowe. Na templatkach młodzi twórcy mogli wymalować swoje projekty by potem dokleić je do planszy, wspólnie tworząc wielki rowerowy krajobraz. W międzyczasie opowiedziałam im też  trochę o pracy projektanta grafik rowerowych i pokazałam zdobione, oklejone lub ręcznie malowane rowery i akcesoria z różnych części świata.

Mostar, warsztaty rowerowe - Magda Kościańska, Magic Suitcase, fot. M. Kościańska

Mostar, warsztaty rowerowe - Magda Kościańska, Magic Suitcase, fot. M. Kościańska

Mostar, warsztaty rowerowe - Magda Kościańska, Magic Suitcase, fot. M. Kościańska

Sam Mostar to miejsce słynące przede wszystkim ze Starego Mostu, z którego – ku uciesze turystów – skaczą, wprost do rzeki Neretwy, odważni skoczkowie. Przyjezdni na wypoczynek wybierają głównie sąsiednie chorwackie rejony, pełne malowniczych widoków; tu jednak również nie brak zwiedzających, kierujących się przede wszystkim w obszar starego miasta (rejony wspomnianego mostu) – niektórym z nich wystarczy jedno- lub dwudniowy wypad by odwiedzić Mostar dla jego atrakcji. Poza tym urokliwym kawałkiem Mostaru nie brakuje ruin, nagrobków, budynków ze śladami kul. To miasto wciąż mocno zniszczone po wojnie (lata 90. ubiegłego stulecia, przyp.). Miejsce niełatwe, ale również na swój sposób piękne.

Mostar - fot. M. Kościańska / Magic Suitcase

Mostar - fot. M. Kościańska / Magic Suitcase

Mostar - fot. M. Kościańska / Magic Suitcase

Mostar - fot. M. Kościańska / Magic Suitcase

Mostar - fot. M. Kościańska / Magic Suitcase

Radość Yeleny, ściskającej mnie w podziękowaniu za domalowanie psa; uśmiech dzieciaków, pełzających po wielkiej kolorowance i z zapałem doklejających swoje rowery; inspirujący ludzie, poznani po drodze i służący pomocną dłonią… I Bałkany, które na pewno jeszcze odwiedzę. Wszystko to sprawia, że mimo pewnych organizacyjnych trudności towarzyszących samemu festiwalowi, podróż przebiegała nadzwyczaj pomyślnie i, koniec końców, zapamiętam ją dobrze i na długo.

Więcej zdjęć i informacji o samej wyprawie (również o jej chorwackiej części i o samym festiwalu) – tutaj. A więcej o całej streetartowej akcji w Mostarze – na stronie przedsięwzięcia, czyli tu.

 

Zdjęcia: M. Kościańska

Magdalena Kościańska

Magdalena Kościańska

Ilustratorka, graficzka, rowerzystka. Na co dzień projektuje pod szyldem Magic Suitcase, organizuje też kreatywne warsztaty rowerowe. Ceni dobre pomysły i design łączący to, co piękne i praktyczne.
Magdalena Kościańska

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *