Accent Peak 29″ – do ścigania i na szlak

Jedno z założeń na ten sezon już spełnione – poskładałem rower. To Accent Peak na 29-calowych kołach do ścigania i w góry. Było kilka znaków zapytania: jak będzie się zachowywał na podjazdach z amortyzatorem o skoku 120mm? Jak geometria Accenta sprawdza się w praktyce? I czy rama aluminiowa może dorównać karbonowej? Ale po kolei…

P1390295

Przyszedł czas na zmianę roweru. Cel był jasny: złożenie maszyny, która wytrzyma jeden, dwa, może i trzy sezony bez obaw, że zbyt szybko ją zajadę. Ważne były trwałe komponenty i możliwie jak najlepsza relacja jakości do ceny. Oczywiście waga też ma znaczenie, ale uważam, że trzeba znaleźć złoty środek między obcinaniem gramów a trwałością sprzętu. Rower budowałem z myślą o startach w maratonach i od czasu do czasu w XC, choć bardziej dla przyjemności. Planuję w miarę możliwości częste wypady w góry, głównie w Beskid Śląski. Uwielbiam tamtejsze ścieżki, więc mój rower musi dawać sporo frajdy z jazdy. Bo przecież o to chodzi w kolarstwie górskim.

Wybór ramy: dlaczego Accent Peak?

Postanowiłem, że podstawą roweru będzie rama Accent Peak pod 29-calowe koła. To najlepsza oferta na rynku bardzo dobrze zbudowanej ramy z aluminium w takiej cenie. Mimo, że jest trochę cięższa niż karbon, ale cena i dopracowana geometria przekonują. Moja rama waży 1720 g. Peak ma skrócone rurki tylnego trójkąta i koło umiejscowione blisko rury podsiodłowej. Dzięki temu rower jest bardzo zwrotny i dobrze zbiera się w zakrętach. Innymi cechami ramy są: taperowana główka – dość niska, bo mierzy 100 mm przy rozmiarze L, półzintegrowane stery, mocowanie tylnego hamulca post mount, czyli bezpośrednio do ramy. Haki tylnego koła w Peaku są mocowane tradycyjnie.

Mierzę 184 cm i wybrałem ramę w rozmiarze L, czyli 19”, a do niej sztycę 350 mm, wysuniętą na maksa. Mój Peak jest w kolorze matowym, zgodnym z obecnymi trendami. Dzięki temu wygląda bardziej racingowo, a charakter podkreśla malowanie dolnej rury.

Co dalej? Dobór komponentów

Jednym z założeń i małym eksperymentem dla mnie było wyposażenie roweru w amortyzator Manitou Marvel Pro ze skokiem 120 mm. Pojawiało się pytanie: jak takie rozwiązanie będzie funkcjonować? Resztę dobrałem standardowo. Założyłem hamulce hydrauliczne, napęd 2×10, prostą sztycę, która skraca rower przy dużych kołach.

Ostatecznie całość waży 10,3kg. Czy to dużo? W przeszłości poświęcałem mnóstwo uwagi wadze roweru. Miałem górala na 26-calowych kołach ważącego około 8kg. Świetny wynik. Niestety po jednym sezonie rower był w zupełnej rozsypce. Na szlakach też nie zachowywał się dobrze, w ogóle nie był sztywny, „pływałem” na nim. Wyleczyłem się z tego maniactwa wagi i wiem już, że czasem lepiej dołożyć parę gramów, a zyskać bardziej wytrzymałą maszynę.

P1390320

Testy w Beskidzie Śląskim

Kiedy tylko złożyłem rower, od razu ruszyłem z nim w góry. Przede wszystkim chciałem przetestować zachowanie amortyzatora z dużym skokiem i jego wpływ na pozycję na rowerze. Następnie byłem ciekaw jak Peak ze swoją geometrią będzie sprawował się na podjazdach i zjazdach. Wreszcie chciałem zobaczyć ile radości z jazdy będzie w stanie dostarczyć mi tak skonstruowany rower.

Przy widelcu ze skokiem 120 mm kierownica znajduje się wysoko. Ale tutaj zaletą Peaka jest bardzo niska główka ramy, do której dołożyłem standardowy mostek (-7 stopni nachylenia). Po zblokowaniu amortyzatora ruszyłem na podjazdy, a rower odnalazł się bardzo dobrze. Nie miałem wrażenia, że główka jest zbyt wysoko. Peak zachowywał się przewidywalnie na luźnych kamieniach, nie walczyłem, panowałem nad nim i pozwalał mi wybierać dokładnie taki tor jazdy jak chciałem.

Kiedy przyszła kolej na zjazdy, po puszczeniu blokady amora ścieżki w dół dawały ogromną frajdę. Przy takim skoku rower dużo szybciej zjeżdża, dobrze wybierając nierówności. Jestem też zadowolony ze zwrotności i zachowania tej maszyny na technicznych odcinkach. Szybko zbiera się w zakrętach, „prostuje” je bez tracenia prędkości.

To jak jest z tym karbonem?

Trwa pogoń za ramami karbonowymi. Wiele osób uważa, że to właśnie włókno węglowe jest najlepszym materiałem, ale czy faktycznie? Zrobiłem prosty test. Mam wyznaczoną pętlę w Beskidach: z Brennej wyjazd na Orłową, dalej dojazd do Wisły na Trzy Kopce, przejazd przez Grabową na Kotarz i zjazd w terenie z powrotem do Brennej. Zrobiłem jeden taki trening na ramie karbonowej, a drugi na aluminiowej. Na Orłową mamy sztywny podjazd po dużych kamieniach – na karbonie musiałem mocno się skupić, żeby go podjechać nie tracąc prędkości. Za drugim razem, na Accencie, mimo że aluminiowym, nie było tego problemu. Rower dużo stabilniej podjeżdżał, pokonywałem ścieżkę 1:1 tak, jak chciałem. Zaznaczę, że używałem tych samych opon.

W przeszłości ścigałem się na góralu na mniejszych kołach z ramą w tym samym rozmiarze. Był to rower typowo zawodniczy z geometrią stricte racingową. Był nerwowy, ale bardzo zwrotny. Dobrze się podjeżdżało. Potem przesiałem się na 29-calowe koła, na rower bardzo wysoki i „ospały”, z wysoko uniesionym środkiem ciężkości. Był idealny na zjazdach, wybaczał błędy, ale na podjazdach było bardzo ciężko. Mimo, że miałem krótką kierownicę, miałem problem z manewrowaniem rowerem jeżdżąc XC między drzewami. Teraz nowy Peak wydaje się rozwiązywać wszystkie te poprzednie bolączki i kompromisy.

Podsumowując…

Po kilkunastu treningach wiem już, że nowy rower spełni swoją rolę i moje oczekiwania. Jest bardzo zwrotny, sztywny, przewidywalny na podjazdach i pozwalający poszaleć na zjazdach. Główną ideą było złożenie roweru wyścigowego. I na taki się na pewno nadaje. Ale dobrze posłuży także jako góral na wypady na górskie szlaki. W obu przypadkach na pewno zagwarantuje dużo przyjemności z jazdy. I o to chodzi.

Kopia P1390294 P1390297 P1390318 P1390322 P1390323

Pełna specyfikacja roweru:

Rama: Accent Peak 29 rozmiar L
Widelec: Manitou Marvel PRO skok: 120 mm
Stery: Accent HSI-S Pro
Korba: Specialized Fact Carbon 36-24T 175 mm
Oś supportu: THM-Carbones BSA Ø 42 / Ø 30 / 7 mm
Przerzutka przednia: Shimano Dura-Ace
Przerzutka tylna: Shimano XTR, krótki wózek
Manetki: Shimano XTR 2×10 s
Kaseta: Shimano XT 11-36T
Łańcuch: Connex 10sX
Koła: Sun Ringle Black Flag PRO SL
Hamulce: Hayes Radar 160mm/160mm
Opony: Panaracer SOAR All Condition Profi, zwijane, 29’’/2.0
Pedały: Shimano XTR
Kierownica: ProTaper™ 685 XC
Chwyty kierownicy: Accent Lite
Wspornik kierownicy: Accent Evo Pro 90 mm
Wspornik siodełka: Accent Titan Carbon 31,6 mm
Obejma podsiodłowa: Accent Lite
Siodełko: San Marco Aspide
Waga: 10,2 kg/ 19″

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

12 comments on “Accent Peak 29″ – do ścigania i na szlak

  1. Jaro 25 czerwca 2015 at 17:31

    Świetny projekt roweru.
    Możesz zdradzić jaką masz dł. nogi? Planuje zmianę ramy na Peaka i nie wiem który rozmiar będzie dla mnie lepszy (mam wzrost 179, dł. nogi 84), brać L czy będzie za duży?

  2. Piotr 26 czerwca 2015 at 09:40

    Dzięki,
    Ja mam 183 cm i dł. nogi 89 cm. Sztyca u mnie ma jeszcze 0,5 cm do max wysunięcia, sztyca bez wysunięcia do tyłu. Mostek jest 90mm.

  3. Maciek 18 sierpnia 2015 at 20:06

    Ile Cię kosztował ten rowerek?

  4. Piotr 19 sierpnia 2015 at 09:49

    Ciężko określić dokładnie ile mnie kosztował. Część części już miałem wcześniej, dozbroiłem całość o koła, ramę ze sztycą.

  5. paweł 30 listopada 2015 at 08:50

    Posiadam instyncta 29 zastanawiam sie nad ramą peaka iprzełożeniem grat9w lub kupnem krossa level b8 2016.co byś radził

  6. Kukuczka 24 lutego 2016 at 08:19

    Witam!

    Jak kolega ważył rower? Bo mi się wydaje, że sumował wagę komponentów i zapomniał o kilku sprawach. Jak pedały, koszyki, kable i kilka innych rzeczy zapewne. Przełaj na małej ramie na ultegrze waży więcej. 10kg to gruby pomyłek. Będzie powyżej 11.

  7. Dexcraft 17 marca 2016 at 14:39

    Jeżeli chodzi o ramę to włókno węglowe ma specyfikę lekko sprężynującą , rama jest sztywna ale „oddaje” część energii . Te „oddawanie” nie zawsze jest korzystne . Aluminium jest bardziej neutralne w tym zakresie.

  8. kamil 24 czerwca 2016 at 09:41

    Czy rama Peak L 2016/ 48cm/ 18,9″ przy sztycy 40cm – będzie dobra na długość nogi po wewnątrz 90cm ?
    Jestem na granicy rozmiarów L/XL i nie mam pewności :( a wolałbym się zmieścić na L’ce

    Z obliczeń wynika że było by tak :
    48cm podsiodłowa + 41cm sztyca + 1cm siodełko + 17,5cm korba – 90cm noga = 17,5 cm zapas na insert

    Czy ktoś z Was ma podobne parametry i jeździ na Peaku w tym rozmiarze ?
    Może ktoś z Was jest z Wrocławia i dał by mi się „przymierzyć” ?

  9. Joe 11 lipca 2016 at 09:22

    Witam,
    Przerzutka przednia to top czy down swing?
    JR

  10. Piotr 11 lipca 2016 at 11:52

    Jeśli chodzi o wybór rozmiaru L czy XL w starej rozmiarówce (w nowej rozmiarówce odpowiednio M czy L) to rzeczywiście najlepszym sposobem byłoby przymierzyć się do gotowego roweru. Osobiście mam podobną długość nogi i wybrałem rozmiar L (nowa rozmiarówka M). Jednak warto zaznaczyć, że lepiej mi się jeździ na rowerze lekko za małym. Sztyce mam z offetem 0cm.

  11. Piotr 11 lipca 2016 at 11:55

    Przerzutka do Dura-Ace z ciągiem dolnym. Został on patentowo odwrócony. Całość nie jest rozwiązaniem pancernym, ale działa poprawnie.

  12. Damina 10 listopada 2017 at 14:20

    Włókno węglowe nie jest wcale super rozwiązaniem przejdzie niebawem w zapomnienie, powstaną nowe konstrukcje, które będą dużo lżejsze. Zawsze jest jeden problem, serwis, no chyba że ktoś jeździ raz w sezonie : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *