Paweł o Powerade® Suzuki MTB Marathon w Dolsku

Pierwszy maraton w tym roku. Niestety połączony z wielką tragedią narodową. Rano po przyjeździe na miejsce startu, miałem mnóstwo drobnych spraw do załatwienia. Nagle zaczepia mnie jeden z kolegów i pyta czy wiem, że Prezydent nie żyje, że była katastrofa lotnicza. Ta informacja naprawdę mocno mnie zasmuciła. Minutą ciszy oddaliśmy hołd tragicznie zmarłym i myślę, że była to najważniejsza minuta podczas tego wyścigu.

Z samych zawodów jestem bardzo zadowolony. Po starcie trzymałem się cały czas z przodu. Tempo spokojne, na jednym ze zjazdów przyspieszył Marek Konwa, ja pojechałem za nim. Na wzniesieniu zrobiła się mała luka, szybka wymiana zdań i decyzja – odjeżdżamy. Razem współpracowaliśmy przez 50km. Grupa pościgowa raz zbliżała się raz ją gubiliśmy, ale cały czas byli blisko. Każdą zmianę dawałem na 100% aczkolwiek nie do końca wierzyłem, że nam się uda. Na asfaltach nas dochodzili, ale w terenie zyskiwaliśmy. W to, że uda nam się dojechać do końca uwierzyłem na 3km przed metą. Na finiszu szybszy okazał się Marek, ale z mojego miejsca jestem bardzo zadowolony.

Paweł

Pozdrawiam i do zobaczenia.

Paweł Wiendlocha

Paweł Wiendlocha

Zawodnik Accent Team
Paweł Wiendlocha

Latest posts by Paweł Wiendlocha (see all)

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *