Przerwa na kawę

Przerwa na kawę i ciastko dla wielu kolarskich nacji jest już tradycją. Jednak przy tak wielu rodzajach kawy, które dają największe korzyści i kiedy warto ją pić? Zapraszam do przeczytania bardzo ciekawego artykuł ze strony Bikeradar, w którym wyczynowy kolarz i właściciel kawiarni „53X11” Evan Lawrence zdradzi nam swoje treningowe sekrety.

Co czyni kawę doskonałą dla sportów wytrzymałościowych? Dietetyk sportowy Tim Lawson z Science in Sport: „kofeina sama w sobie może przyczyniać się do lepszego metabolizmu tłuszczu i zatrzymania glikogenu w mięśniach, tak więc wypicie czarnej kawy przed krótką jazdą rano, może zwiększyć ilość spalonego tłuszczu. Jednakże uzależnienie od kofeiny może powodować problemy ze snem,  zmiany poziomu hormonów i redukować zdolność przetwarzania węglowodanów, w efekcie czego przyniesie nam to więcej szkody niż korzyści. Dlatego bądź ostrożny z kofeiną” – radzi.

Który typ kawy jest najlepszy i kiedy? Wyczynowy kolarz i właściciel kawiarni „53×11” Evan Lawrence sugeruje podwójne espresso jako zastrzyk energii. Warto jednak odpuścić sobie mleko, które może mieć negatywny wpływ na żołądek podczas treningu.

Podczas  przerwy w trakcie jazdy Lawrence decyduje się również na czarny napój: „Americano z cukrem i odrobiną mleka jest najlepsze. Ta kawa potęguje energię i nie powoduje żadnego dyskomfortu żołądkowego, spowodowanego zbyt ciężkostrawnym napojem”.

Po jeździe z kolei zmienia on taktykę i wybiera mleczną opcję, jako znakomity napój na regenerację. „ Wybieraj latte lub coffee mocha z pełnotłustym mlekiem, ponieważ dostarcza ono dodatkowe kalorie” mówi Lawrence.  „Dostarczysz białka, wapń i tłuszcz potrzebne do regeneracji”.

Długo parzona….

„Różne typy ziaren kawy mają większą lub mniejszą kwasowość” mówi Lawrence. „Jeśli masz wrażliwy żołądek i nie chcesz mieć potem problemów, powinieneś wybierać kawę o mniejszej kwasowości”.

Przeważnie, ziarna rosnące na wyższych plantacjach, tak jak np. w Kenii, są bardziej kwaśne niż te z plantacji niskich np. z Meksyku. Jednakże kwasowość jest zmniejszana przez samo palenie kawy, więc im jest ona ciemniejsza tym lepiej dla naszego żołądka.

Zgodnie z FSA (Food Safe Agency) w standardowej filiżance świeżo parzonej kawy znajduje się przybliżeniu 100 mg kofeiny (70 mg w kawie instant), przy czym 400 mg dziennie jest ilością bezpieczną dla naszego zdrowia.

Dwa główne typy kawy to Arabica, która zawiera 0,8-1,4 procent kofeiny i Robusta, posiadająca 1,7-4 procent kofeiny. Ziarna Arabici są faworyzowane, z powodu ich łagodnego, mniej gorzkiego smaku. Stanowi ona około 80 procent całej produkcji kawy.

Wybór kawy

Poziom kofeiny może znacznie różnić się pomiędzy różnymi rodzajami kawy. Poniżej przedstawiono kilka najbardziej popularnych wśród kolarzy serwowanych w Kawiarni 53×11:

Najlepsza przed jazdą: Podwójne Espresso: 90 mg kofeiny, 5 cal, 0,3 g białka. 0,4 g węglowodanów, 0,1 g tłuszczu.

Najlepsza w trakcie jazdy: Średnia Americano ( z odrobiną półtłustego mleka): 135 mg kofeiny, 20 cal, 1,2g białka, 2,4 g węglowodanów, 0,8 g tłuszczu.

Najlepsza na regenerację: Średnia Mocha Frescato ( z pełnotłustym mlekiem), 75 mg kofeiny, 540 cal, 7,5 g białka, 109,1 g węglowodanów, 8,3 g tłuszczu.

Jednak czym byłaby kawa bez odrobiny słodyczy?

Ciasto marchewkowe: 491 cal, 59 g węglowodanów, 7 g białka, 25 g tłuszczu.

Muffinka jagodowa: 475 cal, 66 g węglowodanów, 5,3 g białka, 21 g tłuszczu.

Croissant maślany: 276 cal, 26 g węglowodanów, 5,3 g białka, 16,7 g tłuszczu.

Naleśnik: 374 cal, 60 g węglowodanów, 7,4 g białka, 21 g tłuszczu.

źródło: www.bikeradar.com – “Nutrition:Time for Coffee Break

Maciek

Maciek

Redaktor naczelny blogrowerowy.pl Entuzjasta kolarstwa i nowinek sprzętowych.
Maciek

Latest posts by Maciek (see all)

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

3 comments on “Przerwa na kawę

  1. Kamil 9 marca 2011 at 13:59

    Fajnie, ze z przykladami… slyszalem juz kiedys o kawce przed jazda, ale nie wiedzialem wlsnie jaka kawka to ma byc… teraz sie wiele rozjasnilo :-) Dziekuje za artykul…

  2. Maciek 9 marca 2011 at 16:15

    Nie ma sprawy, przyznam szczerze że sam się wiele rzeczy z niego dowiedziałem. No i fajnie, że gość który daje porady sam jest kolarzem:)

  3. Klaudia 17 kwietnia 2014 at 21:23

    Czasem zawędruje w dziwne rejony internetu. Ale pokrewieństwo nazwowe mnie przywiało

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *