Olejki do łańcucha – czym różnią się od siebie?

Z jaką konsystencją kojarzy Wam się smar do łańcucha w buteleczce? Z konsystencją oliwy z oliwek czy wody? Dla mnie oczywistym było, że smar przypomina po prostu olej, tyle że dostosowany nie do smażenia, a do wspomagania pracy łańcucha. Testuję smary marki Finish Line, które zniszczyły moje wyobrażenia w tym temacie. Na szczęście nie zniszczyły wyobrażenia o tym, co smar ma zrobić :)

finish line_12 finish line_01

Olejki WET i DRY mają standardową konsystencję – dosyć gęstą, zbliżoną do oleju. Pierwszy jest zielony, drugi biały, ale to akurat nie ma żadnego znaczenia. Tych dwóch używam do smarowania łańcucha w rowerze górskim lub przełajowym. Obydwa bardzo dobrze sprawdzają się w ciężkich warunkach terenowych.

finish line_07 finish line_04

Olejek WET, jak sama nazwa wskazuje, przeznaczony jest do użytku w warunkach deszczowych i błotnistych. Producent zapewnia, że smar wypiera wodę z pokrytych nim części. Aż tak mocno nie jestem w stanie zagłębić się w budowę łańcucha, ale na pewno mogę potwierdzić, że łańcuch jest dobrze chroniony. Posmarowany przed jazdą w ciężkich warunkach, a po jeździe wyczyszczony, nie wykazuje oznak korozji. Oczywiście smar nie zabezpieczy w 100% przed piaskiem czy błotem, ale z pewnością zmniejsza zniszczenia, jakie wywołuje jazda w takich warunkach.

Olejku DRY używam w przypadku wyścigów na suchej trasie i przy wysokiej temperaturze. Nie wysycha nawet przy kilkugodzinnej jeździe w takich warunkach, dzięki czemu łańcuch ciągle jest odpowiednio naoliwiony, a zmiana przełożeń nie sprawia żadnych problemów.

Olejki CERAMIC WET CHAIN LUBE i CERAMIC WAX CHAIN LUBE to właśnie te smary, które zakłóciły moje dotychczasowe postrzeganie olejków do łańcucha. Obydwa są białe, a ich konsystencja jest zbliżona do wody. Na początku zastanawiałam się czy po prostu nie są w jakiś sposób zepsute i czy nie straciły swoich właściwości. Okazało się, że nie, a jedyne na co trzeba uważać, to dokładna aplikacja na łańcuch – łatwo jest przesadzić z ilością i po prostu dać ich za dużo. Oczywiście nic się wtedy nie stanie, poza tym, że buteleczki szybko się skończą. Tych smarów używam do roweru szosowego.

finish line_06 finish line_05

CERAMIC WET jest nieco bardziej gęsty od swojego kolegi z tej podgrupy. Korzystam z niego, gdy spada temperatura lub pada deszcz. Nawet po dłuższej jeździe w mokrych warunkach łańcuch nadal dobrze pracuje, a ryzyko rdzewienia się minimalizuje.

CERAMIC WAX to najbardziej wodnisty olejek z rodziny Finish Line – nakładam go na łańcuch, gdy na zewnątrz jest ciepło lub gdy planuję trening w pomieszczeniu. Jest bardzo wydajny, dzięki czemu łańcuch można smarować trochę rzadziej niż w przypadku ciężkich warunków i innych olejków.

finish line_10 finish line_11

Wszystkie olejki Finish Line szybko schną, dzięki czemu nie przyciągają do siebie pyłów, ani innych brudów. Jednocześnie doskonale zabezpieczają napęd i umożliwiają jazdę na pełnym obciążeniu łańcucha bez strachu, że coś mu się stanie lub że nie wytrzyma działających na niego sił. Poza olejkiem WET, który na opakowaniu ma napis „cross country” sugerujący do jakiego roweru powinien być używany, producent nie określa do jakich rowerów przeznaczone są poszczególne smary. To, że ja używam dwóch do roweru MTB, a dwóch do roweru szosowego, to tylko i wyłącznie mój wybór. Myślę, że przy innej konfiguracji olejki sprawdziłyby się tak samo dobrze.

finish line_14 finish line_17

Oczywiście, żeby smary mogły spełnić swoje zadanie, to przed ich zastosowaniem należy wyczyścić łańcuch, a po aplikacji olejku nadmiar trzeba usunąć szmatką. Producent informuje o tym na ulotce, ale chyba każdy świadomy użytkownik dwóch kółek wie, że właśnie tak należy się obchodzić ze smarami i łańcuchami :)

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

4 comments on “Olejki do łańcucha – czym różnią się od siebie?

  1. Ewa 4 maja 2016 at 12:56

    OOo coś czego szukałam :) bardzo przydatny artykuł, dzięki!

  2. misiek03 5 maja 2016 at 12:36

    A jest może jakiś uniwersalny olej? bo widzę, że tutaj każdy jest do czegoś innego, a ja potrzebuje jednego, który sprawdzi się do każdego roweru.

  3. Piotr Adamik 23 czerwca 2016 at 18:04

    misiek03 ja mogę polecić z tej grupy jedynie zielony olej wet. Sam go stosowałem długi czas, ponieważ duża buteleczka starcza na bardzo długo- głównie przez jego gęstość. Dodatkowa zaleta gęstości to właśnie łatwość aplikacji- trudno jest „przelać”, a to jest właśnie kluczowa sprawa. Zbyt tłusty łańcuch to jak dla mnie gorzej niż całkowity brak smarowania. Piach lgnie do takiego mokrego łańcucha i przyśpiesza jego zużycie. Nie mówiąc już o estetyce takiego napędu i trudnościach w czyszczeniu. Szczególnie jeśli mówimy o tym zielonym FL, bo jak używałem czerwonego to nie dość że szybko się kończy to łańuch szybko wysycha (oczywiście jak jest jeszcze mokry to wszystko do niego lgnie w przeciwieństwie do jego opisu na buteleczce) Ogólnie to uważam. że taka ilość olejów w ofercie to tylko naciąganie klienta- wystarczy spojrzeć na czołowych producentów- jeden olej na wszystkie warunki (przykład: rothloff – swoją drogą równie dobry jak zielony FL wet). Oczywiście warunki w jakich jeżdżę to głównie teren, często błoto, jednak nawet do szosówki używam tego samego smaru. Nie wyobrażam sobie, że jakiś smar sprawdzający się w deszczu i błocie nie miałby się sprawdzić jak jest sucho i czysto. Nie wierzę też, że istnieje smar, który rzeczywiście spełniając wszystkie smarne właściwości miałby być „odporny” na pył i kurz jak to piszą producenci. Najlepiej sprawdza się aplikacja smaru z rozwagą, czy nawet wytarcie łańcucha z zewnątrz po aplikacji, aby nie zbierał zbyt szybko brudu.
    Pozdrawiam.

  4. Luss 26 sierpnia 2016 at 08:10

    Polecam sprawdzić ofertę total care – mają sporo konkretnych produktów, coś uniwerslnego też chyba w ich ofercie jest, do tego ceny zdecydowanie spoko ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *