[TEST] Kryptonite Kryptolok Folding Lock

Jesień to czas kiedy w dalszym ciągu wielu z nas korzysta z roweru jako źródła komunikacji. Chłodniejsza aura sprawia jednak, że niejednokrotnie zmuszeni jesteśmy pozostawić go na zewnątrz na trochę dłużej. My w tym czasie robimy zakupy, siedzimy w pracy lub relaksujemy się przy kawie. Aby naszej głowy nie zaprzątały wtedy czarne myśli o możliwości kradzieży, to ważne jest dobre zapięcie. Idealnie aby było one łatwe w transporcie i trudne do sforsowania. Panie i Panowie, oto Kryptolok Folding Lock!

Z zapięciami Kryptonite mam już styczność od wielu lat. Kto z nas nie kojarzy niezawodnych pomarańczowych U-locków, które wystają z kieszeni śmigających po Nowym Jorku kurierów? Problem z „podkowiastymi” zapięciami polega jednak na tym, że pomimo swojej niezawodności i wytrzymałości zdarzają się czasem miejsca, w których ciężko przypiąć nasz rower. I choć z czasem w ofercie amerykańskiego producenta pojawiły się łańcuchy i linki, to wielu użytkowników czekało niecierpliwe na zapięcie typu składanego. Idea zapięcia jest bardzo prosta. Łączymy ze sobą płytki z utwardzonej stali przy pomocy hartowanych ruchomych nitów. Do tego zamek cylindryczny i gotowe. Taka konstrukcja sprawia, że zapięcie jest z jednej strony trudne do przecięcia, a z drugiej strony poręczne w transporcie.

Pora zatem na kilka informacji dotyczących samego Kryptoloka. Zbudowany jest on ze wspomnianych stalowych płytek o grubości 5 mm. Dodatkowo pokryto je miękkim tworzywem, które zabezpieczy naszą ramę lub inne elementy roweru w miejscach ich styku z zapięciem.  Ruchome ogniwa umożliwiają dowolne ułożenie kształtu całego zapięcia tak, że bez problemu dopasujemy do danego elementu infrastruktury drogowej niezależnie czy będzie to barierka, znak czy miejski stojak na rowery. W folding locku zastosowano specjalny cylindryczny zamek, który zabezpiecza przed otwarciem lub rozwierceniem. W komplecie otrzymujemy także 2 klucze, które objęte są programem key safe program. Użytkownik zapięcia objętego tym programem może zarejestrować unikatowy numer klucza na stronie www.kryptonitelock.com . Gdy klucz ulegnie uszkodzeniu lub zgubieniu możliwe będzie uzyskanie zapasowego kompletu. W pewnym sensie cały program możemy nazwać ostatnią deską  ratunku przed koniecznością przecinania:)

W zestawie z Kryptolokiem otrzymujemy specjalny uchwyt umożliwiającym przymocowanie zapięcia do ramy roweru, które przykręcamy do otworów koszyka na bidon. Jak zapewne zauważycie na zdjęciach w mojej ramie jest tylko jedna para takich otworów stąd do wyboru miałem tylko koszyk na bidon lub mocowanie. W bardzo prosty sposób można jednak rozwiązać ten problem kupując uniwersalny uchwyt SKS Anywhere, do którego link dołączam. Problemu oczywiście nie będzie jeśli zdecydujecie się przewozić zapięcie w kieszeni, torbie lub plecaku, przy czym musicie mieć na względzie to, że waży ono ponad 1 kg. Bezpieczeństwo ma jak widać nie tylko swoją cenę, ale także i wagę. Na koniec wzmianka o dwóch długościach, czyli 85 cm i 100 cm. Mi przypadło do sprawdzenia krótsze.

Pora na wrażenia z użytkowania, bo trudno mówić tutaj stricte o teście. Zapięcie sprawia wrażenie naprawdę solidnego i trudno przyczepić się tutaj do jego wykonania. Pomyślano nawet o takim szczególe jak zasuwana pokrywka zamka. Zabezpiecza ona przed wodą oraz brudem, w szczególności kiedy wozimy zapięcie przymocowane do roweru. Samo przypinanie roweru było bezproblemowe jednak osobiście rozważyłbym zakup długości 100 cm. Krótsza wersja nie sprawdzała się czasem gdy chciałem przypiąć rower do latarni lub objąć razem ramę i przednie koło. Waga wprawdzie będzie odrobinę wyższa, ale uniwersalność zdecydowanie większa. Jedyne co teoretycznie może sprawiać problemy to wspomniane już mocowanie na ramę roweru. Zapięcie wsuwamy do niego niczym do futerału i zapinamy dodatkowo gumą spinającą. W moim przypadku takie rozwiązanie się sprawdzało, ale trudno powiedzieć mi jak zachowa się podczas bardziej agresywnej jazdy. Wydaje mi się że powinno jednak wytrzymać, bo tworzywo sprawia wrażenie solidnego.

Cena: 359 zł/399 zł może wydawać się z duża, jednak z drugiej strony warto mieć na względzie, że czasem stanowi tylko niewielki ułamek wartości roweru. Jeśli mimo wszystko wydaje się Wam ona za duża to warto sprawdzić bardziej ekonomiczna wersję, czyli model Keeper Folding Lock.

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *