[TEST] Nawigacja rowerowa MIO Cyclo 200

Nie przepadamy za ograniczaniem się do jazdy po utartych, zawsze tych samych trasach. I z nadzieją na odkrycie nowych, a tym samym większą swobodę poruszania się na rowerze, wzięliśmy do przetestowania nawigację rowerową MIO Cyclo 200. Wnioski?

Wrzesień to idealny czas, żeby pojeździć już „bez spiny”, a jeszcze skorzystać z dłuższych dni i pogody. Tym bardziej cieszyliśmy się, że pod koniec lata mieliśmy okazję przetestować nawigację od MIO. Model Cyclo 200 posiada 3,5-calowy wyświetlacz tworzący urządzenie skierowane do osób rekreacyjnie jeżdżących na rowerze. Nie jest to narzędzie do monitorowania treningu, ale stricte nawigacja rowerowa, zapisująca również przejechane przez nas trasy z różnymi ich parametrami.

Tuż po wyjęciu z pudełka, urządzenie praktycznie jest gotowe do użycia. Plus za zainstalowane już mapy rowerowe i drogowe. Wystarczy naładować urządzenie, uzupełnić swój profil (imię, typ roweru, wagę) i można ruszać.

20160910_161923

Do wyboru mamy dwie opcje. Możemy wybrać miejsce docelowe, a wtedy nawigacja wyznaczy trasę z punktu, w którym się znajdujemy do mety. Drugą opcją, która zresztą sprawiła nam sporo frajdy, jest funkcja Surprise Me (z angielskiego: „Zaskocz mnie”). Pozwala ona nam wybrać ilość kilometrów, jaką chcemy przejechać lub czas, jaki chcielibyśmy spędzić na rowerze. Następnie nadajnik GPS ustala naszą pozycję i urządzenie samo proponuje nam trzy trasy w pobliżu w formie pętli od i do miejsca, w którym się znajdujemy. Każda z pętli ma długość mniej-więcej przez nas wybraną. Możemy więc zdecydować się na jedną z nich, a urządzenie dalej nas poprowadzi.

Funkcja Surprise Me może okazać się bardzo przydatna jeśli często odwiedzacie nowe miejsca. Macie ze sobą rower, a nie znacie okolicznych dróg. To ciekawy sposób na odnalezienie się w nowej miejscówce lub na znalezienie ścieżek w naszym pobliżu, o których wcześniej nie wiedzieliśmy.

Jak jest na trasie? Nawigacja szybko łapie sygnał (plus! konkurencyjnym urządzeniom zdarzają się problemy w tej kwestii). Główny ekran cały czas wskazuje wyznaczoną trasę oraz informację o prędkości oraz o ilości kilometrów pozostałych nam do mety. Cały czas widzimy też informację o najbliższej zmianie kierunku, a zbliżając się np. do zakrętu, pojawia się również sygnał dźwiękowy, zachęcający do spojrzenia na ekran. Jeśli pomylimy trasę, urządzenie również upomni nas sygnałem dźwiękowym. Drobnym minusem okazało się to, że jeżeli celowo zbaczaliśmy z trasy, nawigacja chciała „na siłę” przekonać nas do powrotu, zamiast prędko ustalić alternatywę.

Urządzenie jest bardzo intuicyjne, nie spędzimy wiele czasu nad instrukcją, żeby móc cieszyć się wszystkimi jego funkcjami. Duży i czytelny ekran, a do tego duże przyciski mają też taki plus, że łatwo jest korzystać z nawigacji i nie będziemy musieli irytować się wciskając nie to co chcieliśmy.

20160910_163403 20160926_121410

Jakie parametry możemy obserwować? Oczywiście na trasie będziemy mieli możliwość uzyskania podstawowych informacji takich jak: dystans, prędkość, liczba spalonych kalorii, przewyższenia, prędkości maksymalne czy średnie. Spodobała nam się też możliwość na bieżąco obserwowania profilu trasy i informacje ile pozostało nam do następnego wzniesienia. Może to okazać się przydatne podczas jazdy w górach: wiemy co nas czeka i jak rozłożyć siły.

20160910_153051

20160910_153030

Cyclo 200 testowaliśmy w różnych warunkach i tutaj plus za czytelny ekran, który dobrze sprawdza się nawet w mocnym słońcu. Podczas słabej pogody również nie ma problemu – urządzenie jest wodoodporne. Bateria spisywała się bardzo dobrze, bez obaw, że zostaniemy bez prądu podczas dłuższej wyprawy. Tutaj trzeba też wspomnieć o innym pozytywnym zaskoczeniu: urządzenie ładujemy z wykorzystaniem kabla mini-USB. Oznacza to, że na wyjazd wystarczy Ci jeden kabel do nawigacji i smartfona (chyba, że używasz tego z jabłuszkiem, ale to inna historia :)).

Zaznaczamy, że to urządzenie skierowane bardziej do osób rekreacyjnie jeżdżących na rowerze. Jeśli trenujesz, może ono nie zaspokoić wszystkich Twoich funkcji, może też okazać się zbyt duże. Bez obaw, MIO przygotowało inne rozwiązanie: Cyclo 505 HC, stworzone specjalnie dla osób poważniej traktujących rower.

20160910_161945

20160910_162000

Do nawigacji Cyclo 200 używaliśmy także aerodynamicznego uchwytu dedykowanego urządzeniom z serii Cyclo i widocznego na zdjęciach. Wprawdzie już w zestawie otrzymujemy mocowanie do umieszczenia nawigacji na mostku, jednak uchwyt pozwala zamocować je przed kierownicą i tym samym ułatwić spoglądanie na ekran i korzystanie z niego w trakcie poruszania się.

20160926_121352

Przed rozpoczęciem korzystania z nawigacji, mieliśmy obawy między innymi o jakość sygnału czy dokładność map. Okazało się jednak, że MIO proponuje dobrze dopracowane urządzenie, idealne jako towarzysz przejażdżek i wypraw rowerowych. Dodatkowo funkcja Surprise Me pozwala korzystać z roweru w miejscach, których zupełnie nie znamy. Efekt? Urządzenie zostaje z nami na dłużej.

gopr4780_1473959926485_high

gopr4948_1473960250131_high

 

Więcej o produktach MIO znajdziesz na stronie dystrybutora.

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *