[TEST] San Marco Aspide Supercomfort

O tym jak komfortowa jest jazda na rowerze decyduje w dużej mierze siodełko. Kiedy zależy nam na pokonywaniu znacznych odległości w zróżnicowanym terenie to nie może być w tej kwestii przypadku. Ta cenna uwaga może oszczędzić wam wielu bolesnych przygód więc na wybór siodełka warto poświęcić dłuższą chwilę. W dzisiejszym teście przyjrzymy się bliżej modelowi, którego już sama nazwa wydaje się gwarantować wygodną jazdę. Zapraszam na tekst o modelu Aspide Supercomfort.

Przez ostatnich kilka lat miałem okazje poznać prawie wszystkie modele siodełek San Marco. Jeździłem kolejno na modelach Aspide oraz Concor, a aktualnie w moim rowerze gości  Regale. Nie uważam się może za specjalistę…. niemniej jednak w temacie siedzisk tego włoskiego producenta mogę już co nieco powiedzieć. Tym bardziej z ochotą podjąłem się przetestowania nowego modelu z edycji Supercomfort a mianowicie znanego mi już modelu Aspide, jednak tym razem w nowej odsłonie.

2016-11-03 07.46.49 2016-11-03 07.45.54
2016-11-03 07.46.38 HDR 2016-11-03 07.46.23

Zanim jednak przejdziemy do zasadniczej części to  na wstępie warto wspomnieć o programie DiMA Selector (Dimensional Mesh Analysis) oraz siodełkach testowych. Program DiMa to odpowiedź marki San Marco na najczęstszą bolączkę każdego kolarza jaką jest oczywiście wybór siodełka. Włoska firma stworzyła dość prosty program doboru odpowiedniego modelu ze swojej oferty w oparciu o: wiek, czułość na nacisk, budowę ciała, odległość siodełka od kierownicy oraz styl jazdy. Wszystkie z wymienionych wyżej parametrów uzupełnia się w pola specjalnej aplikacji, która sugeruje nam siodełko odpowiednie właśnie dla Nas. Oczywiście to tylko wiedza teoretyczna, która ma nam dać jedynie sugestię co do wyboru konkretnego modelu. Kolejnym krokiem jest udanie się do sklepu i wypożyczenie siodełka, które zaleca nam aplikacja. Więcej informacji na temat samego programu DiMA oraz sklepów uczestniczących w tym programie znajdziecie na stronie – http://velo.pl/informacje/san-marco-dima-selector . Ze swojej strony mogę dodać że wynik mojego testu okazał się bardzo trafny, gdyż tak jak wspomniałem powyżej jeździłem praktycznie na wszystkich modelach San Marco wybierając ostatecznie model Regale. Siodełka testowałem jeszcze przed pojawieniem się programu DiMA stąd wybór był całkowicie obiektywny i ostatecznie potwierdzony przez aplikację.

Tyle o wyborze siodełka, a teraz kilka słów o testowanym przeze mnie modelu. Aspide Supercomfort, to jedno z 2 siodełek występujących w wersji z dużym otworem centralnym. Poza wymienionym modelem zalicza się do tej grupy także siodełko Concor. Samo umiejscowienie centralnego otworu nie jest przypadkowe i wpisuje się obecny trend jazdy z bardzo pochyloną sylwetką. Zapewnia ona najmniejsze opory powietrza, a co za tym idzie najlepszą aerodynamikę. Jak nie trudno sobie wyobrazić podczas jazdy w takiej pozycji dość mocno uciskane jest nasze krocze, tak więc owa „dziura w skorupie siodełka” ma nam najzwyczajniej ulżyć oraz zapewnić prawidłowe krążenie krwi.

2016-11-03 07.46.11 2016-11-03 07.46.00 HDR
2016-11-03 07.46.04 HDR 2016-11-03 07.47.02

Wszystkie z wymienionych modeli występują zarówno w wersji Wide, jak i Narrow. Dla testowanego przeze mnie Aspide’a wymiary wynoszą odpowiednio 132 mm (narrow) oraz 142 mm (wide) – ja jeździłem na węższej wersji. Skorupa siodełka zbudowana została ze wzmocnionego włókna szklanego pokrytego miękką pianką Biofoam Plus i pokrytą skórą Microfeel. W zależności od wybranej wersji – Dynamic Open oraz Racing Open – siodełka różnią się między sobą zastosowanymi prętami, co przekłada się w ostatecznym rozrachunku na wagę. Długość w przypadku testowanego modelu wynosiła 277 mm.

Tyle teorii, przejdźmy zatem do konkretów, czyli wrażeń z jazdy. Nie ukrywam, że początek mojej przygody z siodełkiem był dość trudny. Od prawie 2 lat jeżdżę na Regale, stąd przyzwyczajenie się do czegokolwiek nowego musiało zająć mi trochę czasu. Dopiero po kilku jazdach byłem w stanie przywyknąć do nowego siedziska. Odczucia jak najbardziej pozytywne. Największą różnicę w stosunku do klasycznego siodełka widać jednak dopiero w pozycji bardzo pochylonej czego należało się spodziewać po budowie. Tym samym jeśli zależy Wam na wygodzie podczas jazdy w dolnym chwycie lub w pozycji triathlonowej to jest to zakup wart rozważenia. Zaznaczam jednak, że są to moje subiektywne odczucia i przed ostatecznym zakupem warto przetestować interesujący Was model. Nieocenioną pomocą będzie w tym przypadku wspomniany wcześniej program DiMa Selector!

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *