Zimowiec

Zimowiec, zimówka, gruchot, grat…… określeń można znaleźć co nie miara. Rower, który przetrwa każdą pogodę,  nie będzie nam go szkoda na zasolonych ulicach i pozwoli nam jeździć w każdej pogodzie, to rozwiązanie na nasze sprzętowe bolączki.Okres świąteczny dobiegł już końca i każdemu z nas przybyło trochę brzucha. Za oknem pogoda zmienna, raz śnieg raz deszcz, -10st i +5st. W takich warunkach każdy sprzęt dostaje w kość. Debatując ostatnimi czasy na forach wymieniamy kolejne elementy: napęd, amortyzator, pedały, piasty, stery – części, na które odkładaliśmy czasem wiele tygodni. Aby nie narażać ich na szybkie zużycie i zimową destrukcję, rozwiązanie jest jedno, musimy złożyć sobie rower zimowy.

Pierwsze od czego powinniśmy zacząć to zaglądnięcie do własnej piwnicy lub piwnic naszych znajomych,  czy nie zalega tam jakiś stary rower. Nieważne czy górski, czy szosowy, czy stary trekking. Ważne, żeby jeździł i z góry był spisany na straty. Można też złożyć coś z części, które zostały nam z poprzednich sezonów, ale pewnie będzie to kosztowniejsze i trudniejsze. Każda metoda jest dobra. Poniżej podaje kilka rad odnośnie składnia samego roweru i jazdy nim zimą:

1) Wszystkie części muszą być pewne i sprawne. Oczywiście,  że mogą być zużyte i z najniższych grup sprzętowych, ale ważne żeby całość nie rozleciała się nam w ciemnym lesie lub wiejskiej głuszy. Temperatury w zimie oscylują grubo poniżej zera, pada deszcz, łatwo zmarznąć, a place sztywnieją po kilku minutach po oderwaniu od kierownicy – wyobrażacie sobie naprawę w takich warunkach? Bo ja nie za bardzo, dlatego sprawdźcie wszystko dobrze zanim wyruszycie w trasę. Radzę też dokręcić mocno wszystkie śruby. Mróz powoduje, że stal minimalnie się obkurcza i na pewno nie chcielibyście, aby śruby korby lub mostka poluzowały się wam w czasie jazdy.

2) W zimę nieważna jest prędkość i dystans, a czas spędzony w siodełku. Warto zadbać o wyposażenie roweru w odpowiednie przełożenia, które umożliwią nam pokonywanie podjazdów, kiedy silny zimowy wiatr będzie nam wiał prosto w twarz. Nieważne czy będzie to kaseta na 6,7 czy 10 przełożeń, ważne żeby była odpowiednio zestopniowana.

3) Prawa fizyki są nieubłagalne. Wyżej położona siła ciężkości będzie mniej stabilna na śliskim podłożu niż taka, która znajduje się niżej. Grube opony i niżej położony środek ciężkości pomogą nam też pokonywać  leśne, zaśnieżone ścieżki i dziurawe wiejskie dukty,  bez ryzyka awarii sprzętu lub nieprzyjemnego upadku. Może być to tylko moja opinia, ale dlatego korzystniej, aby nasz zimowiec był rowerem MTB. Przemawia za tym także fakt, że do rowerów z kołami 26 cali, dostępność części jest dużo większa i można je nabyć w niższych cenach.

4) Rower będzie służył nam w ekstremalnych warunkach, dlatego musimy też zadbać o odpowiednie oprzyrządowanie: pełne błotniki, elementy odblaskowe i komplet naprawdę wytrzymałych opon to najważniejsze rzeczy. Nie zapominajcie też o narzędziach: pompka, dętka, łatka do opony, komplet narzędzi (także nietypowych kluczy -np. takich, żeby odkręcić koło) i skuwacz wraz z zapasową spinką. Nie zapominajcie też o pełnym oświetleniu. Pogoda może zepsuć się w każdej chwili, a zmrok może dopaść was dosłownie wszędzie.

Jeśli jest to nasz kolejny rower to nie mamy czym się martwić. Zimą spełni  swoje zadanie, a w cieplejsze miesiące może służyć nam w miejskich dojazdach i krótkich wyprawach, kiedy istnieje konieczność pozostawienia go na zewnątrz poza polem naszego widzenia. Póki co, wytrwałości w treningach!

Maciek

Maciek

Redaktor naczelny blogrowerowy.pl Entuzjasta kolarstwa i nowinek sprzętowych.
Maciek

Latest posts by Maciek (see all)

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *