Głuszyca

Piękne miejsce, super trasa, duże wyzwanie. Na starcie cała czołówka krajowa i wielu kolarzy z Czech. Pogoda dopisuje, świeci słońce. Start. Pierwszy podjazd rozpoczął się dość mocnym tempem. Ja wiedząc, że czeka nas długie ściganie odpuszczam i jadę swoje. Długi czas jadę na 8-9 pozycji. Pokonuje kolejne zjazdy podjazdy dochodzę pojedyncze osoby. Walczę. Trasa bardzo wymagająca, trzeba być cały czas skupionym. Dochodzę Bartosza Banacha i razem (jedzie jeszcze z nami Tomek Pierwocha) jedziemy równym dobrym tempem. Tomek złapał gumę i zostajemy we dwóch. Drugą cześć trasy rozpoczynamy z 20 min. stratą do pierwszego. Staram się podkręcić tempo żeby nie tracić jeszcze więcej. Niestety, mimo że regularnie jadłem i piłem po nie całych 4 godzinach jazdy bardzo opadam z sił. Wyprzedzają mnie kolejni zawodnicy a ja nawet nie potrafię im siąść na koło. Wlekę się do mety. Przed szczytem Wielkiej Sowy, dochodzą mnie kolejni zawodnicy, trzy osobowa grupa. Na szczycie ostatkiem sił wjeżdżam z nimi. Wiedziałem, że jestem za słaby żeby z nimi dojechać do mety, więc postanowiłem, że oderwę się od nich na zjeździe. Pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństw i dałem się ponieść fantazji :) Zostałem sam, urwałem ich na zjeździe nawet ich nie widać. Niestety tak jak przewidziałem na kolejnym podjeździe dochodzą mnie i zostawiają. Dojeżdżam do mety, zmęczony i niezbyt zadowolony z mojego miejsca. Cóż niestety tak bywa.

Paweł Wiendlocha

Paweł Wiendlocha

Zawodnik Accent Team
Paweł Wiendlocha

Latest posts by Paweł Wiendlocha (see all)

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *