Karpacz

Następnego dnia po Głuszycy wystartowałem w Uphillu na Śnieżkę. Dystans 14km pod górę
i przewyższenie 980m. Od startu mocne tempo, aż do Świątyni Wang, gdzie się uformowała czołówka: Radek Tecław, Krzysiek Maciejewski (oboje z Corrateca),  Pihulak Lukasz (z Żar) i ja. Tak jechaliśmy około 1km, potem tempo wzrastało i różnice pomiędzy zawodnikami robiły się coraz większe. Ja próbowałem nie stracić jak najmniej i w najtrudniejszym momencie udało mi się zgubić Maciejewskiego i Pihulaka, ale żeby powalczyć z Tecławem nie starczyło sił. Po prostu nie był to mój dobry dzień. Okropny skwar jaki nam towarzyszył przez cały podjazd –  termometr pokazał w słońcu 43 st – upał dał o sobie znać. Czas, jaki uzyskałem jest dobry 55.46 s, 1.40s straty do Tecława. Może to porażka, ale dzień wcześniej w Głuszycy przejechałem 90 kilometrowy maraton, 5h spędziłem w siodełku, dlatego uważam, że było nieźle.

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

4 comments on “Karpacz

  1. waldekk 20 listopada 2009 at 23:43

    sorry, ale nie „tępo” chyba że „bardzo tępy” – my raczej utrzymujemy „mocne tempo”

    pozdrawiam i gratuluję wyników

  2. Dariusz Miśko 25 czerwca 2014 at 11:40

    Piękna trasa z rewelacyjnymi widokami, choć bardzo trudna. Kiedyś brałem udział imprezie o nazwie „Rowerem Na Śnieżkę”. Super sprawa.

  3. Ania Korcz 11 lipca 2014 at 13:38

    Fajny opis. Tylko przydało by się kilka fotek. Pozdrawiam

  4. Maciej 19 kwietnia 2017 at 14:04

    Ciężka trasa, ale widok gór pewnie rekompensował wysiłek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *