Pierwsza niedziela sierpnia w Głuszycy

Te maraton jest uważany za jeden z najtrudniejszych, więc jego przejechanie daje olbrzymią satysfakcję, a zajęcie dobrej pozycji dodatkową motywację. Po nieudanych Mistrzostwach Polski dość mocno potrenowałem i w Głuszycy oczekiwałem już rezultatów tych treningów. Na zawody zabrałem mój tegoroczny nabytek rower Author A-Ray (dla niewtajemniczonych rower typu full suspension). Znając rodzaj trasy z poprzedni lat założyłem, że postaram się jechać równym tempem i dopiero pod koniec, jeżeli starczy sił, atakować. Po starcie jechaliśmy w dużej grupie podobną taktykę jak ja przyjęło chyba wielu zawodników, bo tempo było umiarkowane. Jednak z każdym kilometrem nasza grupa stawała się coraz mniejsza. W połowie trasy na jednym z podjazdów trochę podkręciłem tempo żeby sprawdzić kolegów, moja akcja uszczupliła i tak mały już peleton do 5 osób. Niestety na jednym z bardzo stromych odcinków nastąpił kontratak ze strony moich rywali i nie wytrzymałem ich tempa. Starałem się jechać jak najdłużej mocnym tempem, żeby nie stracić za dużo. Na podjeździe pod Wielką Sowę udało mi się dogonić jednego zawodnika równocześnie z tyłu mocno naciskali mnie bracia z drużyny SWAT Team. Na zjeździe wykorzystując przewagę mojego roweru w liczbie amortyzatorów (ja miałem 2 oni tylko po jednym) trochę im odskoczyłem, aczkolwiek na kilka kilometrów przed metą znowu mnie naciskali. Do mety pozostał jeden zjazd i króciutki podjazd. Na zjeździe jedn ze SWAT’ów pokazał, że również na hardtail’u da się szybko zjeżdżać. Ostatni podjazd. Udało mi się zdobyć przewagę (bracia chcieli razem wjechać na metę a jeden akurat miał mniej siły na finisz, więc mnie odpuścili). Zawody ukończyłem na 4 miejscu Open i trzeci w kategorii. Zabrakło mi 24 sekundy do trzeciego miejsc Open. Bardzo ładnie pojechał mój kolega z drużyny Piotr Wilk, który był 2. w Open. Wielkie gratulacje dla niego i oby tak dalej.

Paweł Wiendlocha

Paweł Wiendlocha

Zawodnik Accent Team
Paweł Wiendlocha

Latest posts by Paweł Wiendlocha (see all)

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *