Szytki zamiast opon? Sprawdzamy i radzimy

Zakończyły się zmagania przełajowców, a wielkimi krokami zbliża się sezon szosowy. W przełaju wśród zawodników, ale powoli i amatorów, którzy lubią zabawy w błocie, bez szytek się nie obejdzie. Na szosie także zyskują one coraz więcej zwolenników. Przejeździłem całą jesień i zimę na przełajowych szytkach Vittoria, żeby przetestować jak się sprawują i jak będą się zachowywały w różnych warunkach.

Mimo, że wyścigi się skończyły i część użytkowników przesiada się na rowery szosowe, to nadal rower przełajowy pozostaje bardzo wszechstronnym sprzętem. Szytki w przełaju zwiększają znacznie możliwości tego roweru w terenie. Można stosować niższe ciśnienie, które daje dużo lepszą przyczepność, kontrolę i komfort. Nie ma możliwości uzyskać tego w przypadku opony z dętką, która przy porównywalnym ciśnieniu jak szytka, bardzo szybko uległaby uszkodzeniu – tzw. dobiciu.

20151208_174413 20151208_174430

Aby móc stosować szytki należy posiadać odpowiednie koła, a konkretnie obręcze, które pozwalają na ich zastosowanie. Obręcze te nie posiadają wystających bocznych ścianek (rantów), a ich powierzchnia jest płaska lub odpowiednio wyprofilowana. Do takich obręczy szytki należy przykleić. Nie ma tu żadnych zaczepów, jedyną spoiną trzymającą szytkę na obręczy jest klej. Ważne jest, aby stosować klej specjalnie do tego przeznaczony – to daje pewność, że szytka nie spadnie podczas agresywnej jazdy, szczególnie w zakrętach. Jeżeli szytka i obręcz są nowe, cała zabawa sprowadza się do nałożenia kleju i następnie samej szytki. Doświadczeni mechanicy mają swoje teorie i sposoby na odpowiednie przyklejenie, ale też wcześniejsze przygotowanie szytki, przechowywanie jej w odpowiednim położeniu i używanie określonego ciśnienia.

Kleimy!

Dla kogoś, kto miał już kontakt z szytkami będzie to łatwizna. Jeżeli robisz to pierwszy raz, mimo wszystko ubierz gorsze ciuchy i zabezpiecz podłogę. Przy nakładaniu zaczynamy od wentyla i sukcesywnie przesuwamy się w najbardziej oddalony punkt. Szytka ciasno siedzi na obręczy, więc końcowy element wymaga trochę wprawy, żeby sprawnie ją nałożyć. Czasami może się ześlizgnąć, należy wtedy uważać aby nie zbrudzić koła i innych elementów klejem. Po nałożeniu musimy ją napompować i sprawdzić czy jest ułożona równomiernie na kole. Jeżeli tak, poczekaj do wyschnięcia kleju. W przypadku kleju Vittorii to 12h do chwycenia i 24h do uzyskania pełnej wytrzymałości połączenia. Po wyschnięciu możemy rozpocząć ostrą jazdę.

 

20151208_173756 20151208_173748 20151208_174527

Poszczególni producenci proponują różne kleje i różniące się procedury ich nakładania. Czasami zalecane jest nałożenie kleju na obręcz i szytkę lub tylko jedną powierzchnie. Klej Vittorii wymaga tylko nałożenia na obręcz za pomocą wygodnego aplikatora. Jedna tubka starcza na jedną obręcz. Warto zobaczyć film instruktażowy:

O czym warto pamiętać?
  • konieczne są obręcze dostosowane pod szytki,
  • uszkodzoną szytkę ciężko naprawić (przeważnie nadaje się do wyrzucenia). W przełaju można próbować uszczelnić ją płynami podobnymi do tych stosowanych w oponach MTB,
  • wymiana np. na inną, która bardziej odpowiada panującym warunkom atmosferycznym jest pracochłonna,
  • w szytkach możliwe jest stosowanie niższego ciśnienia niż w oponach,
  • w przypadku przełaju szytka dużo lepiej trzyma się podłoża i pozwala lepiej kontrolować rower.

20151208_185501 20151208_185509

W praktyce…

W obecnym okresie gdzie rower przełajowy często wykorzystuję do treningów przy gorszej pogodzie, bardzo do gustu przypadła mi szytka Vittoria Cross XL Pro. To z pewnością model do ciężkich zadań. Bardzo dobrze radzi sobie w trudnym terenie. Dużym plusem jest pewne trzymanie na podjazdach. Nawet na stromych błotnych odcinkach pozwala na pewną kontrolę roweru. W suchym terenie jest wolniejsza niż jej odpowiedniki na lepsze warunki, ale obecnie jest bezkonkurencyjna.

20160220_115357 20160220_115501 20160221_110839

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

1 comment on “Szytki zamiast opon? Sprawdzamy i radzimy

  1. blank00 27 kwietnia 2016 at 14:33

    Ciekawe czy faktycznie czuć jakąś różnicę podczas jazdy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *