DSC06795

Kirgistan – część 5

JADYMY Czarne ramię – tak nazywa się w potocznym tłumaczeniu miasto Karakol. Do granicy z Chinami to tylko 150 km. Od 1860 roku ważna rosyjska baza wojskowa. Duża grupa muzułmanów zasiliła miasto – to uciekinierzy przed prześladowaniami religijnymi w Chinach. Wiem, że w tych okolicach zmarł na dur brzuszny Nikołaj Przewalski, rosyjski podróżnik. Rozładowane bateria zmusiły […]

WykopTumblrRedditGoogle GmailDeliciousEvernoteInstapaperGoogle BookmarksPodziel się
Czytaj więcej
DSC06568

Kirgistan – część 4

JADYMY Na pożegnanie całuję pielęgniarkę w rękę, a ta skacze jak żaba na rozgrzanym piasku i musiałem długo jej tłumaczyć że to nie wyznanie miłości a oznaka szacunku dla kobiet. Radość jej sprawiłem i podaje drugą rękę, kilka razy ustawiła się na sesję zdjęciową. Z górki, no prawie z górki aż do miejscowości Bałykczy. Po drodze armia […]

Czytaj więcej
DSC06480

Kirgistan – część 3

JADYMY Kilka dni w górach, spacery i wspinaczka, ale czas by Matylda nie zardzewiała, do samego Biszkek to radosna jazda ponad czterdzieści kilometrów z górki staram się nie przekraczać pięćdziesiąt na godzinę bo w drodze dziur nie mało. Po drodze odbieram piękną wklejkę z wizą Kazachstanu i szoruję na uniwersytet na wręczanie dyplomów – trochę się spóźniłem […]

Czytaj więcej
DSC05856

Kirgistan – część 2

JADYMY No dusza mała bo emerycka, śmieję się w głos czym wprowadziłem milicjantów w dobry nastrój. A w policji to gdzie słyszę pytanie, drogówka – a to ty bogaty pieniądze same do ręki wpadają, odpowiadam że u nas nie biorą pieniędzy do ręki, nic z tego nie rozumieją – policjant i nie bierze kasy to […]

Czytaj więcej
DSC05834

Kirgistan – część 1

JADYMY Od trzech lat jak tylko zaplanuję wyprawę wiosną ląduję w szpitalu na oddziele płucnym i tym razem taka sama sytuacja. Miesiąc kroplówek lekarstw zamieniła mnie w pękatą żabę z wielkim brzuchem, ale co tam gdy trafiłem do szpitala nie mogłem wejść na pierwszy stopień, po wyjściu z szpitala na pierwsze piętro mojego bloku biegiem. Tu serdecznie […]

Czytaj więcej
DSC_1845.NEF

Kierunek Soczi – Ukraina, powrót do domu – część 15

JADYMY. URKAINA. Do granicy wiedzie grobla pod nazwą Port Kałka, stąd odpływają promy na Krym. Kolejka zje… duża, wszyscy karnie czekają na swoją kolej, bo puszczają po dwa samochody, zamykając szczelnie za sobą drzwi by nikt nie widział co się za kratą dzieje. Kupuję bilet. Ruscy poszczają mnie bez kontroli kilka ciepłych słów i o nic się nie pytają […]

Czytaj więcej
367

Kierunek Soczi – Morze Azowskie i Kozacy – część 14

JADYMY Uśmiechy na twarzy moich Rosyjskich przyjaciół łagodzą ból. Opowiadam o przygodach i złodzieju, lekarzach szemranych i upadku w Soczi opowiadań nie ma końca. Nic to Wieńczysław odpocznij z nami. Trzy dni odpoczywam jak zwykle te same ceremoniały, czyli dyskoteka wieczorem z paniami i rano opowieści panów o młodzieńczych podbojach w młodych latach. A wtedy ja […]

Czytaj więcej
362

Kierunek Soczi – część 13 – Krasna Polana, ból i łzy

JADYMY Wszystko w zwolnionym tempie, widzę jak z sakwy wypada kamera, aparat i zgrzyt rozjechanego obiektywu. Bieganina, krzyki i widzę stoi nade mną tłumek ludzi, jedni krzyczą lekarza, pogotowie inni policja. Dwie osoby wskakują do wykopu i delikatnie mnie obmacując pytają czy nie mam czegoś złamanego czy mam czucie w nogach rękach. Dosłownie nie mogę słowa wypowiedzieć, bardziej […]

Czytaj więcej
DSC04837

Kierunek Soczi – część 12 – Morze Czarne

JADYMY Rower nie nadaje się do jazdy – szok pogięta tarcza przerzutek, no koleś miał kopa. Mam jeden bieg więc wracam do Rostowa nad Donem ponad czterdzieści kilometrów – dobrze, że płasko. Odwiedzam jeden z warsztatów, ale ci rozkładają ręce brak części zamiennych, dopiero od taksówkarzy dowiaduję się, że jest sklep z warsztatem. Rower zabrali do […]

Czytaj więcej
DSC04469

Kierunek Soczi – część 11 – Od Moskwy po Morze Czarne

JADYMY Rosja, a raczej Putin buduje autostrady, zresztą wszystko co się dzieje, dzieje się za zgodą i wiedzą Putina tak twierdzi większość moich rozmówców. Są odcinki trasy gdzie nie da się ominąć autostradę więc kilka razy trafiają mi się bramki z opłatami, za każdym razem z godzinę zastanawiano się co zrobić z rowerem jak go wycenić […]

Czytaj więcej