Kirgistan – część 7

JADYMY To tylko 100 m w pionie na szczyt, grań wąska na szczęście nie oblodzona. Rosjanka myka jak sarenka, znika mi co chwile za skałami, staram się utrzymać rytm więc noga za nogą a w płucach ciut mniej tlenu. Przed szczytem moja partnerka zakłada piękny kapelusz i prosi o zdjęcie na szczycie. Trochę mnie to bawiło no bo […]

Read More