JADYMY DURŚ. Codziennie pobudka o godz. 5 rano. Śniadanie i planowane wyjazdy na godz. 6 nigdy się nie udają. Mój partner rzadko sprawdza rower wieczorem więc często klejenie dętki staje się rutyną, lepiej zainwestować w dobre opony. Czytaj dalej 
Informacje i ciekawostki ze świata rowerowego: relacje z zawodów, porady techniczne, opisy sprzętu i wiele innych.
JADYMY DURŚ. Codziennie pobudka o godz. 5 rano. Śniadanie i planowane wyjazdy na godz. 6 nigdy się nie udają. Mój partner rzadko sprawdza rower wieczorem więc często klejenie dętki staje się rutyną, lepiej zainwestować w dobre opony. Czytaj dalej 
Trasa 3 964 km w 35 dni. JADYMY. Ruszyłem z kolegą Tadziem z Lublina, nauczycielem, który z zamiłowania pedałuje po Europie. Czytaj dalej 
Rajd dla Życia to inicjatywa Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM). Razem z grupą przyjaciół przejechaliśmy przez Polskę by bronić życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Pragnąc dąć świadectwo innym i pokazać ze młodzi ludzie są w stanie przejechać Polskę wzdłuż i wszerz w obronie życia człowieka. Rajd jest czasem szczególnej modlitwy za dzieci nienarodzone oraz promocji duchowej adopcji dziecka poczętego. Czytaj dalej 
A. D. 2009 spędzając wakacje w Grytestrandzie- małej miejscowości w Haram Komune w Norwegii nieopodal Alesundu, ja i moja druga połówka postanowiliśmy objechać na rowerach cały półwysep na którym znajdowała się nasza baza. Czytaj dalej 
W dniach 14-20 sierpnia zorganizowaliśmy mały wyjazd rowerowy trasą Świnoujście-Hel. Przejechaliśmy ok. 430 kilometrów w 5 dni (a tak naprawdę w 4, o czym później). Nie mam pamięci fotograficznej, ani nie prowadzę notatek z wyjazdów – dlatego w tej relacji podzielę się z Wami tym co pamiętam :)
Czytaj dalej 
To był wyjazd… totalny wakacyjny spontan rowerowo-weekendowy… Najciekawsze jest jednak jak doszło do pomysłu… . Moja siostra poinformowała mnie, że jadą ze znajomymi nad jezioro Białe w okolicach Włodawy (popularne miejsce dla młodzieży Polski wschodniej… , znaczy tych co mają tam stosunkowo blisko…) a że ja miałem wolny wakacyjny weekend zacząłem kombinować… Czytaj dalej 
Pomysł na weekendowy wypad w Jurę był w miare świeży i, jak się okazuje, co szykowane na gorąco wychodzi najlepiej.
Dzisiejszy dzień zapowiada się na pełen emocji! Dołączy do mnie bowiem do trasy 2 rowerzystów!
Czytaj dalej 
Siedząc na tylnim siedzeniu samochodu pewnego mrocznego, mroźnego i grudniowego wieczora wdzieraliśmy się coraz wyżej w szwajcarskie góry położone na północ od malowniczej miejscowości Nyon. Czując wówczas jedynie zmieniające się ciśnienie w uszach uświadamiałem sobie, że jesteśmy na dość sporej wysokości, jednak nigdy bym nie przypuszczał, że pół roku później będę frunął zwiewnie tą samą drogą w przeciwnym kierunku na dwóch kółkach by spełnić swoje marzenie, alpejskie marzenie.
Geneza
O przejechaniu całego polskiego wybrzeża, myślałem już od dawien dawna. Tylko najpierw rodzice nie pozwalali ;) potem nie było za co a w końcu nie było z kim jechać… I tak to przez lata leżało w sferze marzeń/wyzwań do zrealizowania. Czytaj dalej 
Wszystkim nam Góry Świętokrzyskie kojarzą się z Łysicą, niektórym ze Świętym Krzyżem na szczycie Łysej Góry. Ktoś tam, kto skojarzy fakty, dorzuci do tego jaskinię Raj. Stare są jak świat, mocno już przygięte do ziemi i ponure jak wydarzenia, którym się przyglądały. Czytaj dalej 
Zapraszam wszystkich na przejrzenie mojej relacji z wyprawy rowerowej. Sam przejazd nie jest długi (około 9km), ale głownie urzeka mnie w nim piękno trasy. Czytaj dalej 