Kierunek Azerbejdżan – cz.18 Powrót do domu

JADYMY! „Pan ja luxusowa Pani, jak chcesz, nie martw się wszystko będzie w porządku” – o mało zawał serca. Szybko ubieram majtki zasłaniając klejnoty, „no jak długo tu jesteś?” – zapytałem tej niby luxusowej, „a z dwie godziny patrzę oj ładny Pan ładny, a pachnący aż miło” –  i śmieje się od ucha do ucha. ‚Tobie […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz.17 – LUXUSOWA PANI

JADYMY! Pani obładowana złotem, na szyi łańcuch jak na kopalni, na ręce taśmy w kolorze żółtym – tak na oko kilka kg złota. Kolejnego dnia próbuję jeszcze raz, ale jak otwarła paszczę ze złotymi zębami i zaryczała jak lwica „niettttttttt!”, to odpuściłem. Nie byłem w stanie nawet pokazać jej środkowego palca na pożegnanie – taka […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – Gruzja cz. 16 – Kocham Cię życie!

JADYMY – Senność, krople deszczu i radość nie do opisana – samotnie w górach. Gdzieś po szczytach roznosi się odgłos piorunów, a zapach powietrza przesiąknięty jest napięciem w tysiącach volt. Rower zostawiłem kilkanaście metrów od namiotu tak na wszelki wypadek gdyby sypało piorunami. Jeszcze w uchu słyszę słowa Gruzina – „gdzie się pchasz tam nic […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – Gruzja cz. 15 – Wypadek

JADYMY! „Wstawaj Stalinie bo Polska ginie” –  słyszę od jednego z starszych Gruzinów w miejscowości Mukseli, który służył w Polsce. Gdy tylko wypowiedział te słowa, to od razu patrzy na moją reakcję, udaję że nie słyszałem. Coś w tym jest że na mojej drodze sami wojownicy co w Polsce służyli. „Budujemy boisko do piłki nożnej” […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – Gruzja – cz. 14

JADYMY! Po imprezie z pasterzami bolał mnie żołądek i dostałem sraczki…. Jeszcze takiej nie miałem! A miałem w Afryce i w Ameryce Południowej, ale ta przebiła wszystko. Jestem zielony jak liść i zamiast kulać kilometry to nie nadążam zdejmować spodni, te z pampersami i na szelkach nie ułatwiały zadania, więc zmieniam na zwykłe i znaczę […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz. 13 – Armenia

JADYMY! Towarzyszka Olga tym razem z ironią zaczyna tłumaczyć – „Ma Pan wizę 21 dni. Jak będzie pan miał wizę 19 dni to ja panu wydam wizę do Rosji. Poniał, nie poniał?” Niby poniał ale nic nie rozumie… Jak na prawdziwego towarzysza przystało mówi – „no pomogę wam, proszę tu jest adres, tam może zmienią […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – cz. 12 – Armenia

JADYMY! Dawno ruskiego wojska nie widziałem, ostatnio w miejscowości Borucino, w ramach ćwiczeń wojsk pancernych wysłano nas do PGR zbierać ziemniaki. Nie tylko my zbieramy, ale i wojsko rosyjskie z Legnicy. Gdy padał deszcz to my w siano zakopani. Ruscy przerwy nie mieli, więc jeden na harmonii przygrywał reszta po kolana w błocie. Ale co […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – cz. 11 – Gruzja

JADYMY! Trudno mi się pożegnać z mieszkańcami Chao, ciekawe opowieści i mecz piłki nożnej – wioska na wioskę ja w drużynie miejscowych, co prawda w piłkę nie kopałem odkąd pamiętam. Wygrali z sąsiedniej wioski i też się nie dziwię, bo ja tam tylko zawadzałem. Muszę jechać dalej mówię ale Dawid nie chce słyszeć – nie […]

Read More

Kierunek Azerbejdzan – cz. 10 – Gruzja

JADYMY! Po stronie Tureckiej odprawa paszportowa to bałagan z najwyższej półki. Kilka autobusów z jednej i z drugiej strony. Ludzie karnie ustawiają się w gigantycznych kolejkach i nie mogę się dowiedzieć, którą budką jest wjazd, a którą wyjazd.  Stoję w jednej dla pieszych, wysyłają mnie do tej dla samochodów, tam dla pieszych i moja cierpliwość […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz. 8 – Turcja

JADYMY! Konstantynopol – Stambuł, dwudziesty pierwszy dzień podróży. Żegnając się z serferami nad morzem Marmara marzę o długich prostych, bo gór mam dość, ale to mrzonki. Już sam wjazd do Stambułu to mozolne wspinanie się pod wieżę telewizyjną która jest widoczna na kilkadziesiąt kilometrów przed miastem. Uderzenie i stoję jak wryty. Obok mnie przejeżdża ciężarówka, […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz. 7

JADYMY! Kiedyś Miczurin teraz Carewo ostatnia miejscowość nad Morzem Czarnym po stronie Bułgarii. Czas stanął w miejscu czyli początek lat osiemdziesiątych. Odwiedzam kilka hoteli – nic się nie zmieniło nawet farba ta sama. Odpadające tynki, stare karuzele i huśtawki, ale nikomu to nie przeszkadza, tu odpoczywają Bułgarzy z mniejszym portfelem. Piwo, małe rybki i frytki […]

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz.5

JADYMY Od trzech lat Rumunia zaskakuje mnie kolorytem i niesamowitą gościnnością. Było tak za czasów mojej młodości. Teraz ludzie są wystraszeni lub pozamykani na cztery spusty. No cóż, dorobili się samochodów, telewizorów i trzeba tego bronić za wszelką cenę. Oczywiście nie wszyscy, resztka gościnności pozostała na ścianie wschodniej.

Read More

Kierunek Azerbejdżan – cz.4

JADYMY Pomimo że nauczyłem się doić krowy w Indiach na pustyni Thar, gdzie przebywałem ponad dwa tygodnie z świętym mężem. Nie było nic innego do roboty tylko medytacja,więc dojenie było jakąś rozrywką, w okresie mojego dążenia do świętości. Świętym nie zostałem za dużo wyrzeczeń więc dalej jestem grzesznikiem tym razem na dwóch kółkach. Dojenie baranów […]

Read More