Hajerowe Santiago de Compostela – cz.16, Francja

Na liczniku 2889 km. Zapach oceanu kusi, by wskoczyć do wody. Ale tu problem, bo woda lodowata. Ścieżki rowerowe po horyzont. W oddali słychać pracę stoczni. Ostatnia noc z Klausem. Jutro każdy w swoją stronę: ja do Santiago, on do Danii. Jeszcze studiowanie map i nocka spędzona na wymianie doświadczeń. Mijamy kilka miasteczek, miast podobnych do naszych nadmorskich kurortów. Smutno się zrobiło, bo Klaus to bratnia rowerowa dusza. Naciskał odpowiednio na koło, ale też mieliśmy […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.15, Ocean!

Wydawałoby się, że Francja to kraj laicki i tak jak w Czechach kościoły będą puste. Nic bardziej mylnego. Ku naszemu zdziwieniu niedzielę kościoły zapełnione. Trochę inaczej niż u nas wygląda taka msza, nie tylko ze względu na język, ale tam ołtarz jest ustawiony na środku, by wierni byli blisko centralnego miejsca. Po mszy ksiądz rozmawia […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.14, Francja

Ach, te wieczory – zachody słońca niezapomniane. Dostaję w prezencie butelkę wina i kawałek kiełbasy, więc uczta na całego. Kąpiel w chłodnej Loarze to radość sama w sobie. Dyplomowany kąpiel rozpoczyna przy niekontrolowanym ścieku, bo co tu kryć – rzadko bo rzadko, ale i tam czasami spuszczają nieczystości do rzeki. Dyplomowany jest trochę jak Shrek: czym bardziej śmierdzi tym lepiej. Każdy ma swoja wrażliwość zapachową Mijamy miasteczka, które walczą z upałami w ten sposób, że rozwieszają między domami kolorowe płótna. […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.13, Francja

Od Orleanu zaczyna się szlak najpiękniejszych miejscowości nad Loarą. Co tu kryć – ceny na kempingach powalają z nóg. Osoba plus namiot i rower to koszt 15-20 euro. Nie ma z tym problemu. Rozbijamy się nad rzeką na dziko, a czasem obok kempingu korzystając z energii i toalet – nikt nie protestował. Upały powracają, więc mijamy […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.12, Francja

Upał daje się we znaki – mam kłopot z oddychaniem. Dosłownie temperatura blokuje drogi oddechowe od asfaltu nagrzanego do tego stopnia, że w niektórych miejscach się topi. Robię maskę na twarz i jazda. Chyba wyglądam dość ciekawie, wzbudzam sensację wokół. W dzień upały, wieczorami orgia barw na niebie. Zachody słońca są niesamowite – dosłownie spektakl! Wcześnie […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.11, Francja

Znowu kanał, a przy nim ogromne drzewa. Zastanawiam się ile lat potrzebowały by nabrać tych rozmiarów. Mijam miasteczko, za miasteczkiem ludzie spacerują wieczorami, przytulają się. Ach, ta miłość.       Zmiana decyzji. Upały nie odpuszczają. Cierpię nie tylko ja, ale i mój rower – Matylda. Codziennie smaruję łańcuch, bo kurz robi swoje. Po kilku godzinach jazdy Matylda […]

Read More

Hejerowe Santiago de Compostela – cz.10, Francja

– O, rodak – mówi do mnie blondynka o dużych piersiach – Tak normalnie to ja do Polaków się nie odzywam po polsku, ale ty wyglądasz przyzwoicie. Za Polaków to ja się wstydzę. – A cóż takiego nasi rodacy robią, że jesteś taka zbulwersowana? – spytałem ją. – To pijacy i złodzieje. – To stereotypowe powiedzenie. Ale […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.9, Francja

Miasteczko jak z bajki z niesamowitymi uliczkami. Tylko turystów brak – temperatury sięgały ponad czterdzieści stopni. Zaglądam do muzeum Dominikanów. Według Wikipedii zakon powstał w celu przeciwdziałania ruchowi albigenosów. W późniejszym okresie dominikanie często sprawowali urzędy inkwizytorów Bracia Kaznodzieje za główne swoje zadanie uważają głoszenie Ewangielii „wszędzie, wszystkim i na wszystkie sposoby”. Charakterystycznym rysem dominikanów jest […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.8, Francja

Strasbourg. Nieprzebrane tłumy pod katedrą. Wyczuwa się napięcie, bo po starówce przechadzają się uzbrojeni wojskowi i policjanci. Tłumy młodych ludzi z plecakami, mknących w różnych kierunkach. W jednej z uliczek siedzą młodzieńcy z tabliczkami, na których jest napisane, że zbierają na karmę dla psa. Inni że zbierają na piwo i takie tam. Dostrzegłem kota pod bramą, […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.7, Francja

To, że jestem we Francji oznajmia mały znak informacyjny umieszczony na moście granicznym. Strasburg wita nas chmurami. Pasaż wiodący do centrum usłany restauracjami, kawiarenkami, nad kanałem leżaki dla wypoczynku, dalej McDonald’s. Jeśli ktoś wyrzuca bułkę lub resztę jedzenia, od razu z leżaków ktoś się podnosi i zajada się jedzeniem wyrzuconym do kosza. Pytam jednego z […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela, cz.6 – Niemcy

JADYMY Gospodarstwo nastawione na hodowlę krów w cyklu zamkniętym – słyszę od mojej gospodyni – mamy około dwustu dojnych krów i pięćdziesiąt cieląt. Całe gospodarstwo obsługuje komputer. Mamy dwóch pracowników, jeden jest Polakiem, ale ma urlop. Pięknie wszystko zadbane, kilka traktorów, maszyny, kombajny i sympatyczni Niemcy. Właścicielowi podobały się skarpetki Dyplomowanego, takie zakopiańskie w jelenie. […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela, cz.5 – Niemcy

Miło gdy ktoś podchodzi i mówi że mnie zna: mamy  twoją ostatnią książkę, zarąbista, jest kolejka do czytania. Proponują by zwiedzić zamek cesarski i miejsce wieców z czasów hitlerowskich. To drugie mnie nie interesuje więc śmigam na zamek. Zamek w Norymberdze jest jednym z najważniejszych zamków cesarskich począwszy od średniowiecza: od 1050 do 1571 roku wszyscy […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela, cz.4 – Niemcy

JADYMY – Zuzia jestem – przedstawia się młoda sympatyczna dziewczyna – odpowiedziała gdy zapytałem o wodę. Jednak pomysł z Polską flagą działa – wszyscy, którzy maja sympatie albo są Polakami zawsze odezwą się. Pracuję w Niemczech już kilka lat jako pomoc przy starszych osobach, ciężka a za razem odpowiedzialna praca. Różnie bywa czasem trafisz na osobę […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela, cz.3 – Czechy i Niemcy

To trzecia część tekstu „Hajerowe Santiago de Compostela”. Jeśli pominąłeś poprzednie, znajdziesz je tutaj: Cz.1 – Jadymy! Cz.2 – Czechy Czech tylko się uśmiechnął i pokazał gdzie prysznic, który znajdował się w biurze. Tknęło mnie, by sprawdzić sanitariat po wizycie Dyplomowanego i nie myliłem się – zostawił po sobie niezły bałagan. Posprzątałem, pomyłem podłogi i […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela, cz.2 – Czechy

Jazda, a raczej ucieczka przed deszczami. Mykamy dolinami, nie ma większych podjazdów. Więc do samego Ołomuńca ze zmiennym szczęściem – raz słoneczko, raz deszcz. Za to widoki… takie landszafty, że tylko cykać zdjęcie za zdjęciem.   Nazwa Czechy pojawia się po raz pierwszy w źródłach pisanych w IX wieku. W 1777 roku pojawia się młodsza […]

Read More