Rowerem po Etiopii – podsumowanie Ethiopian Expedition 2017

Jedna z moich bardziej egzotycznych wypraw rowerowych właśnie się zakończyła. Etiopia  była 56 odwiedzonym przeze mnie krajem Świata, z których w 53 zjeździłem właśnie na rowerze. Przy okazji odwiedziłem kolejny kontynent oraz „napocząłem” Afrykę, do której na pewno jeszcze wrócę. Podczas  dwudziestu dni wyprawy przejechałem dokładnie 2541 km na rowerze, a łączna suma podjazdów wyniosła […]

Read More

Azja z Hajerem, cz 2 – Takeo i Ankor Borei

JADYMY. Jedna z najgorszych granic jakie miałem przyjemność przekraczać to na pewno Poi Pet. Oprócz gangów zarabiających na wizach i szczepionkach-tabletkach to cała masa złodziei czekających na sekundę twojej nieuwagi. Emocje sięgają zenitu nie tylko z powodu złodziei, ale i temperatury, która dosłownie utrudnia oddychanie. Widzę, że mój autobus jeszcze stoi na granicy, wiec pakuję […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.27, Do domu

Do granicy z Belgią już niedaleko. Gubię się kilkakrotnie, poza tym moja mapa jest niezbyt dokładna – dobrą dałem Dyplomowanemu, bo ten żadnej nie miał i kręciłby się do dnia dzisiejszego w Francji.   Deszcze, deszcze, dodatkowo nadrabiam kilometry, bo mapa słaba. Gubię się co rusz, dopiero jeden z rowerzystów podpowiada mi, bym trzymał się […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.25, Do domu

Wyskakuję i pytam przerażony co się dzieje. Bo przecież obiecał nam wodę, a zobacz, w rurociągu pusto! – gestykuluje rękoma Dyplomowany. Wie, że gdzieś w kościele dzwonią, ale on nie wie w którym. Tłumaczę, że w wiosce jest awaria i wody nie ma od dłuższego czasu. Woda jest w zbiorniku na deszczówkę, idź wykap się i daj spać – radzę mu. Jeszcze nie zasnąłem i słyszę huki i trzaski. Wyskakuję z namiotu, a tu Dyplomowany trzyma zawór od zbiornika. Cały namydlony pyta co teraz. Trzask musiał być niemały, bo pobudził wszystkich domowników. Na niektóre sytuacje mam taki sam wpływ jak szprycha na koło. Gospodarz jeszcze raz tłumaczy sytuację z wodą, bierze baranka za ręce, […]

Read More

Iceland Expedition 2016 – rowerem po Islandii

Islandia zdobyta rowerem! Czas na podsumowanie tej wyprawy. Wyprawa w liczbach: 1866 przejechanych kilometrów 16 dni jazdy, 1 dzień na wejście, 2 dni na dojazd/powrót 116,6km – średni dzienny dystans 59,9km/h – najwyższa prędkość podczas wyprawy 1 zdobyty szczyt pieszo 0 dni odpoczynku 6-20st.C – zakres temperatur Wyspa objechana dookoła, góra zdobyta. Tak w telegraficznym […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz. 24, Do domu

Zapowiadają kilka dni deszczowych, więc nie uśmiecha mi się pokonywanie gór w deszczu. Jedyne wyjście na podróż do granicy z Francją to pociąg. Codziennie w godzinach porannych odjeżdża express. Koszt 35 euro poza sezonem. Problem jest jeden – trzeba rozebrać rower tak jak do samolotu. Podane są wymiary i jeśli przekroczy się o centymetr to odmówią wejścia na peron. Nie mam z sobą torby na rower, trudno. Na dworcu jest budka i tam jest fachowiec, który rozbiera rower na części i pakuje w płótno z tego samego materiału, z którego szyją torby na bazar. Faktycznie sam bym tego tak nie spakował, a ochrona kolei prześwietla bagaż i […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.22, Llaneos i Gijon

LLANEOS to tradycyjny port rybacki, z aktywną częścią portową i wieloma zabytkami. Wśród nich tablica upamiętniająca 65 żeglarzy, którzy pływali na trzech statkach, położona w 1588 roku. Fragmenty zachowanych murów miejskich pamiętają 1206 rok. Kolejna tablica upamiętnia wizytę cesarza Karola V w dniu 26 września 1517. Dziś Llanes nadal pracuje jako port rybacki. Gospodarkę miasteczka w […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.20, Muskiz

Rafineria Petronor to największy zakład produkcyjny w Hiszpanii i jeden z największych w Europie, działający od przeszło 40 lat. W zakładzie rozpoczęto plan modernizacji mający na celu zwiększenie konkurencyjności na rynku krajowym oraz rynkach międzynarodowych. Projekt URF zakłada dostosowanie produkcji rafinerii do zmniejszającego się zapotrzebowania na ciężkie oleje opałowe oraz wzrostu zapotrzebowania na oleje napędowe, […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.17, Francja

Na rogatkach miasta poznaję Matyldę. Śmieję się, że takie samo imię jak mój rower. Studiuje tu oceanografię, z dumą opowiada. Dyplomowany błysnął inteligencją i od razu skarcił dziewczynę: To co, w Polsce nie możesz studiować Wydajesz nasze pieniądze! Uspokoiłem nadgorliwca, a Matylda odpowiada, że studiuje kierunek który w Polsce nie jest wykładany. Mama jest Francuzką, a tato Polakiem. Babcia mieszka w Warszawie. Pokazuje nam na mapie jak nie zbłądzić i buziak na do widzenia. Wieje chłodny wiatr. Wystarczy schować się w zagłębieniu i od razu pot zalewa oczy. […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.16, Francja

Na liczniku 2889 km. Zapach oceanu kusi, by wskoczyć do wody. Ale tu problem, bo woda lodowata. Ścieżki rowerowe po horyzont. W oddali słychać pracę stoczni. Ostatnia noc z Klausem. Jutro każdy w swoją stronę: ja do Santiago, on do Danii. Jeszcze studiowanie map i nocka spędzona na wymianie doświadczeń. Mijamy kilka miasteczek, miast podobnych do naszych nadmorskich kurortów. Smutno się zrobiło, bo Klaus to bratnia rowerowa dusza. Naciskał odpowiednio na koło, ale też mieliśmy […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.15, Ocean!

Wydawałoby się, że Francja to kraj laicki i tak jak w Czechach kościoły będą puste. Nic bardziej mylnego. Ku naszemu zdziwieniu niedzielę kościoły zapełnione. Trochę inaczej niż u nas wygląda taka msza, nie tylko ze względu na język, ale tam ołtarz jest ustawiony na środku, by wierni byli blisko centralnego miejsca. Po mszy ksiądz rozmawia […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.14, Francja

Ach, te wieczory – zachody słońca niezapomniane. Dostaję w prezencie butelkę wina i kawałek kiełbasy, więc uczta na całego. Kąpiel w chłodnej Loarze to radość sama w sobie. Dyplomowany kąpiel rozpoczyna przy niekontrolowanym ścieku, bo co tu kryć – rzadko bo rzadko, ale i tam czasami spuszczają nieczystości do rzeki. Dyplomowany jest trochę jak Shrek: czym bardziej śmierdzi tym lepiej. Każdy ma swoja wrażliwość zapachową Mijamy miasteczka, które walczą z upałami w ten sposób, że rozwieszają między domami kolorowe płótna. […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.12, Francja

Upał daje się we znaki – mam kłopot z oddychaniem. Dosłownie temperatura blokuje drogi oddechowe od asfaltu nagrzanego do tego stopnia, że w niektórych miejscach się topi. Robię maskę na twarz i jazda. Chyba wyglądam dość ciekawie, wzbudzam sensację wokół. W dzień upały, wieczorami orgia barw na niebie. Zachody słońca są niesamowite – dosłownie spektakl! Wcześnie […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela – cz.11, Francja

Znowu kanał, a przy nim ogromne drzewa. Zastanawiam się ile lat potrzebowały by nabrać tych rozmiarów. Mijam miasteczko, za miasteczkiem ludzie spacerują wieczorami, przytulają się. Ach, ta miłość.       Zmiana decyzji. Upały nie odpuszczają. Cierpię nie tylko ja, ale i mój rower – Matylda. Codziennie smaruję łańcuch, bo kurz robi swoje. Po kilku godzinach jazdy Matylda […]

Read More

Hejerowe Santiago de Compostela – cz.10, Francja

– O, rodak – mówi do mnie blondynka o dużych piersiach – Tak normalnie to ja do Polaków się nie odzywam po polsku, ale ty wyglądasz przyzwoicie. Za Polaków to ja się wstydzę. – A cóż takiego nasi rodacy robią, że jesteś taka zbulwersowana? – spytałem ją. – To pijacy i złodzieje. – To stereotypowe powiedzenie. Ale […]

Read More