Kierunek Murmańsk – część 6 – Daleko jeszcze?

JADYMY Spoglądam na hutę i od razu wróciły wspomnienia z dzieciństwa, tato często zapominał śniadania więc biegiem przez płot w kierunku rozpalonych pieców. Tato cały umorusany w srebrnej kurtce spuszczający surówkę z pieca, wyglądał jak by tańczył między iskrami spadającymi na ziemię, odbijały się by za chwilkę wybuchnąć z zdwojoną siłą, sztuczne ognie codziennie. Ołowiane żołnierzyki […]

Read More