Mienszow królem Giro. Wielkie emocje w Rzymie

Rosjanin jest zwycięzcą 92-tego Giro, pomimo upadku na mokrych ulicach Rzymu, na ostatniej prostej jazdy na czas. Di Luca wystartował bardzo mocno i wyprzedzał swoich rywali na pierwszym pomiarze czasu, lecz później zaczął tracić siły. Pellizotti także znalazł się na podium.
Rzym 31 Maja 2009 – Denis Mienszow wygrał wyścig Giro d’Italia, który w tym roku obchodzi setne urodziny. 31-letni zawodnik jeżdżący w barwach Rabobank jest trzecim w historii Rosjaninem (po Berzinie (1994) i Tonkovie (1996)), który wygrał Giro. Ale kwestia zwycięstwa w generalce podczas ostatniego etapu, spektakularnego odcinka 14,4 km indywidualnej jazdy na czas w historycznym centrum Rzymu (ostatnia cześć odbywała się w padającym deszczu) z zaskakującym zwycięstwem Litwina z drużyny Cervelo, Ignatas Konovalovasa, była otwarta do samego końca. Danilo Di Luca, który startował z 20-sekundową stratą, odrobił 5 sekund po 3,3 km. Gdy na ostatnim okrążeniu (po 7,7 km), Mienszow potwierdził wcześniejsze przypuszczenia i miał 15 sekund przewagi nad Di Luca sprawa wydawała się być przesądzona. Jednak kibice dostali jeszcze całkiem sporo emocji. Gdy już było mniej niż 1 km do mety, Mienszow na prostym, ale mokrym odcinku z kostki brukowej poślizgnął się i przewrócił. Udało mu się jednak wrócić na trasę na rowerze zapasowym i jak się okazało na mecie miał czas 19:06, czyli o 21 sekund lepszy niż Di Luca.
WYNIKI – Ostatni etap Konovalovas ukończył w czasie 18:42s, tylko 1 sekundę lepiej niż Brytyjski kolarz Bradley Wiggins (Garmin) i 7 sekund przed Norwegiem Boasson Hagen (Columbia).

Pierwsza piątka klasyfikacja generalnej po ostatnim etapie ukształtowała się następująco:

1 Denis Menchov (RUS)Rabobank 086:03:11:000
2 Danilo Di Luca (ITA)LPR + 0:41
3 Franco Pellizotti (ITA)Liquigas + 1:59
4 Carlos Sastre (ESP)Cervelo + 3:46
5 Ivan Basso (ITA)Liquigas + 3:59

W wyścigu jechało dwóch Polaków, Sylwester Szmyd (obecnie Liquigas) i Bartosz Huzarski (ISD). Sylwek spisał się bardzo dobrze pracując dla swoich liderów Ivana Basso i Franco Pellizotti. Sądząc po występie Bartosza możemy z optymizmem patrzeć na przyszłość tego zawodnika. Szmyd zajął ostatecznie 44 w klasyfikacji generalnej, a Huzarski 102.
W wyścigu startował również Lance Armstrong (EU), który spisywał się bardzo dobrze. Ostatecznie zajął 12 miejsce w końcowej klasyfikacji generalnej, ale sądząc po tym co zaprezentował z całą pewnością będzie liczyć w walce o zwycięstwo podczas Wielkiej Pętli.
Organizatorzy Giro przedstawili już swoje plany na kolejny, przyszłoroczny wyścig. Po raz 9 Giro zacznie się poza granicami Włoch. W 2010 pierwszy etap wystartuje w Amsterdamie 8 maja.

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *