Na rower koniecznie z dzieckiem…

Jeszcze niedawno rodzinna przejażdżka rowerowa musiała oznaczać pójście na daleki kompromis. Albo najmłodsza osoba w rodzinie z powodu braku możliwości fizycznych była w niej w ogóle pomijana, albo maluch pedałował na swoim małym rowerku, ale wtedy wycieczka zamieniała się najwyżej w dwukilometrową podróż, której punkt kulminacyjny znajdował się jakieś kilka ulic dalej od domu.Transport małego dziecka praktycznie był wykluczony.

W latach dziewięćdziesiątych na rynku pojawiły się pierwsze, niestety wątpliwej jakości foteliki rowerowe. Na szczęście obecnie sytuacja jest diametralnie różna, bo zaostrzono wymogi dotyczące bezpieczeństwa i na rynku ostały się jedynie marki oferujące najwyższej jakości produkty. Niekwestionowanym liderem w tej dziedzinie jest norweski Hamax proponujący najnowsze rozwiązania służące transportowi małych dzieci na rowerze. Ich foteliki odznaczają się starannością wykonania, trwałością i super jakością. Hamax wyznacza tu nowe standardy i można śmiało powiedzieć, że jest synonimem dziecięcego fotelika rowerowego. Dzięki temu wycieczki rodzinne nabrały nowego wymiaru, a podróż z maluchem z wielkiego problemu zamieniła się prawdziwą przyjemność – dla malucha i dla jego rodziców.

Na czym dokładnie polegają udogodnienia?

 

Po pierwsze pasuje do każdego typu roweru

Fotelik można przyczepić do roweru z bagażnikiem lub bez bagażnika, ponieważ jest on zintegrowany ze specjalną szyną, którą przytwierdza się bezpośrednio do rury podsiodłowej. Pasuje do rowerów turystycznych na dużych kołach 28calowych jak i rowerów górskich z mniejszymi kołami i szerszymi oponami.

Po drugie drzemka i radość z jazdy na zmianę

Dzieci mają swoje potrzeby. Jazda w foteliku jest przyjemna, jednak na dłuższą metę monotonne bujanie potrafi skutecznie ukołysać do snu, zwłaszcza, jeśli jazda trwa kilka godzin. Modele Hamax Siesta oraz Sleepy posiadają unikalny system pozwalający odchylić siodełko bezpiecznie do tyłu tak, aby każdemu małemu śpiochowi zapewnić komfortowy wypoczynek.

Po trzecie bezpieczeństwo

Żywiołowe dzieci trzeba ujarzmić, zwłaszcza podczas jazdy rowerem. Pewność, że zostaną na swoim miejscu zapewnią szelki z zapięciem, które można obsłużyć jedną ręką, dzięki czemu zakładanie staje się łatwiejsze i bezpieczniejsze (w wersji Siesta, Sleepy, Smiley). Regulowane podpórki na stopy wyposażono w paski, których zadaniem jest trzymanie nóg na miejscu.

Po trzecie wygoda

Wspomniane podpórki są regulowane, dzięki czemu fotelik dostosowuje się do rosnącego jak na drożdżach dziecka. Komfort jazdy zapewniają również podłokietniki oraz profilowane oparcie zrobione z miękkiego i odpornego na przetarcia materiału. Górną część fotelika specjalnie wyprofilowano pod kask.

Trzeba pamiętać o kilku ważnych zaleceniach związanych z bezpieczeństwem dziecka i stosować kilka ważnych zaleceń przed każdą wycieczka rowerową z maluchem:

  1. Sprawdzić, czy fotelik został dobrze zamocowany do roweru;
  2. Sprawdzić, czy zapięcie jest dobrze wyregulowane, a klamra działa poprawnie. To samo zrób z zapięciami na stopy;
  3. Zawsze nakładaj dziecku kask. Możesz go nabyć razem z fotelikiem Siesta lub Kiss (stanowią piękny zestaw kolorystyczny z obiciem fotelika);
  4. Dzieci rosną jak na drożdżach. Pamiętaj, że maksymalny ciężar to 22 kg – nie transportuj cięższego dziecka!

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

3 comments on “Na rower koniecznie z dzieckiem…

  1. aro05 23 marca 2011 at 16:20

    Witam, podpisuje sie pod tym artykulem, od roku uzywam fotelika Hamax Kiss i jestem z niego bardzo zadowolony. Codziennie zawoze mojego syna do przedszkola (on preferuje fotelik niz jazde samochodem) a w weekendy na dluzsze trasy. Trasa jest bardzo zroznicowana, sa tam i zjazy i podjazdy. Potwierdzam, za fotelik sprawdza sie na nich swietnie, nawet na polnych drozkach. Montowalem go juz na 3 roznych rowerach. Trzeba tylko sprawdzi, bo nie przy wszystkich jest to mozliwe, przeszkoda moze byc linka hamulca tylnego lub przerzutki przedniej (zaleznie od typu roweru). Oczywiscie kask uwazam za obowiazkowy!
    Pozdrawiam

  2. krawiec 25 marca 2011 at 19:32

    Pamiętam jak jeżdziłem ze swoim synkiem w wątpliwej jakości foteliku,którego nie można było wyregulować do pozycji śpiącego dziecka-makabra.mając 5lat wutrzymywał dystanse 100 i więcej kilometrów oczywiście z przerwami na rozprostowanie nóżek i pogranie w piłke itp itd.Na hamaxa nie było mnie wtedy stać.Obecnie synek zasuwa na swoim rowerku .Ma 9 lat potrafi przejechać nawet70km ,ale wszyscy musimy jachać jego tempem

  3. Anna 6 stycznia 2016 at 14:00

    Szczerze powiedziawszy to sama korzystam z takich rozwiązań, ale nie do końca wiem, czy jest to bezpieczne dla dziecka. Zawsze musi mieć dzieciaczek kask, bo bez tego nie wpuszczę dziecka na rower.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *