Rowery ze świata wyobraźni

Pojawiają się w dziwnych miejscach. Dziwnie wyglądają. Nie można na nich nigdzie pojechać – i dobrze, bo wcale nie o to chodzi. Wyginają się na wszystkie strony, mieszczą się na dłoni albo… lecą w przestworza. Po wakacjach z przyjemnością witam Was kolejnymi rowerowymi inspiracjami od pomysłowych głów z różnych części świata – lekko, bez śrubek i stali, za to z przymrużeniem oka. 😉 Wystarczył papier i pomysł – oczywiście, rowerowy. Miłego oglądania!

Velocipedia – a ty jak narysujesz rower?

Koła, siodełko,  kierownica… na pierwszy rzut oka niby się zgadza, niby jest – rower. A jednak, rama pokręcona, brak pedałów, łańcuch „trochę” dziwnie zamontowany. Nie, to nie pomyłka, to projekt Gianluci Gimini, który przez 6 lat zbierał od znajomych i nieznajomych szkice rowerów. Warunek – rower miał być narysowany z pamięci. Na podstawie otrzymanych szybkich szkiców tworzył projekty – „prawdziwe” modele jednośladów. I choć w realnym świecie te rowery raczej daleko nie zajadą, trzeba przyznać, że wraz z ponad setką rysunków artysta otrzymał całkiem ciekawe pole do popisu. 😉

Poniżej kilka prac z zestawu. Więcej  pojazdów z tej osobliwej kolekcji można zobaczyć tutaj.

velocipedia1

velocipedia2

velocipedia3

Papierowa olimpiada

Raya Sader Bujana to artystka z Barcelony, tworząca cieszące oko papierowe rzeźby. Jedną z jej najnowszych, a zarazem bardziej imponujących realizacji jest seria przedstawiająca papierowych olimpijczyków. Poniżej, oczywiście, ten na rowerze – nad którym, jak przyznaje sama artystka, trzeba było naprawdę sporo się napracować. Zachęcam do obejrzenia całej serii tu, na jej instagramowym profilu.

raya_sader_bujana_cyclist

Tour de Sky – podniebni rowerzyści

W zeszłym miesiącu na YouTubie pojawił się niecodzienny, podniebny rowerzysta. Konstruktor z Taiwanu, Feng Tsan-Huang, stworzył niezwykły latawiec – postać, która wraz z podmuchem wiatru pedałuje na swoim jednośladzie, unosząc się nad głowami zachwyconych obserwatorów:

Ptak-rowerzysta nie jest jednak jedynym „przedstawicielem swojego gatunku” – mamy tu jeszcze jednego jadącego (lecącego?) kolarza, a jeśli przyjrzeć się dokładniej zasobom You Tube’a, filmik przedstawiający wcześniejszą tego typu konstrukcję znalazł się w sieci już prawie 7 lat wcześniej tutaj.

 Niezależnie od tego, ilu kolarzy wzięło udział w tym podniebnym wyzwaniu (i jaki był wynik), za każdym razem widok takiego latawca cieszy oko.

A może ktoś z Was miał okazję zobaczyć taką zabawkę na żywo? Jeśli tak, zachęcam do dzielenia się wrażeniami. 🙂

Może Ci się też spodobać

1 Comment

Leave a Reply