Hajerowe Santiago de Compostela, cz.2 – Czechy

Jazda, a raczej ucieczka przed deszczami. Mykamy dolinami, nie ma większych podjazdów. Więc do samego Ołomuńca ze zmiennym szczęściem – raz słoneczko, raz deszcz. Za to widoki… takie landszafty, że tylko cykać zdjęcie za zdjęciem.   Nazwa Czechy pojawia się po raz pierwszy w źródłach pisanych w IX wieku. W 1777 roku pojawia się młodsza […]

Read More

Hajerowe Santiago de Compostela, cz.1 – Jadymy!

Długo odkładana podróż rowerowa w kierunku Santiago de Compostela. Zawsze coś wyskoczyło – a to inny kontynent, problemy  zdrowotne… W końcu przygotowania trwały tylko dwa  tygodnie. Dałem ogłoszenie czy jest ktoś chętny na trasę, tym bardziej, że postanowiłem trzymać się poza opisanymi trasami z planem wyznaczenia swojego autorskiego szlaku. To w dużej mierze mi się […]

Read More

Na rowerze od Tatr po Hel, czyli „Podróż dla Innych”

Wspieramy takie inicjatywy i bardzo kibicujemy takim ludziom! Akcja rowerowa „Podróż dla Innych” zaplanowana została w dniach 12-15 sierpnia, a jej trasa przebiega przez całą Polskę – od Tatr aż po Hel. Ten długi, trudny i męczący szlak, liczący prawie 900 km, mają zamiar pokonać w ciągu 4 dni bez względu na warunki pogodowe i […]

Read More

Balkan Expedition 2015 – rowerem po Bałkanach

Wyprawa rowerowa po Bałkanach zakończona. Podczas czterdziestodniowej podróży przejechałem ponad 4500km przez 10 krajów. Głównym założeniem podróży, oprócz rowerowania po najwyższych drogach Bałkanów, było zdobywanie piesze szczytów należących do Korony Europy. Udało mi się wejść na wszystkie siedem zaplanowanych szczytów na trasie wyprawy, a kilkukrotnie po zdobyciu szczytu jeszcze tego samego dnia wykręciłem ponad 100km […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 4

JADYMY Szczytowanie to największa przyjemność jaka może spotkać ludzi wspinających się. Często zaglądam na spotkanie z ludźmi którzy się wspinają, słucham z wypiekami o szczytach 7-8 tyś, ale to tylko w niedoścignionych marzeniach ale te marzenia są ważne że są. Te kilka sekund -pierwszych sekund dają niesamowite uczucie zwycięstwa, podczas mojej wyprawy do Kirgistanu takowe […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 3

JADYMY Radość maszerowania po lodowcu niesamowita – czasem rozpadlina lodowa z prawej i z lewej czasem słychać pomruk lodowca. Przypomina mi to kopalnię, często pierwszy odruch to uciekać ważne, że masz przy sobie przyjaciół i czujesz się bezpiecznie. Większość turystów idzie w kierunku schroniska, my lekko odbijamy w prawo i tak stanąłem pod pionową skałą.  Nie […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 2

JADYMY Właściwie to deszcz mi pasował bo widziałem ścianki jakie mam pokonać więc nie ukrywam ciarki mnie przeleciały na sam widok. Wojtek ma hopla na widok skoczni więc jedziemy zobaczyć, dla mnie to pierwszy raz widok skoczni z tak bliska. Widok z góry na zeskok mrozi komórki w mózgu i zastanawiasz się czy to możliwe, że […]

Read More

Rowerek i wspinaczka w Austrii – część 1

JADYMY Dwa dni po moim powrocie z wyprawy rowerowej telefon „Hajer, jesteś? bo jest okazja jechać do Austrii na rowery i wspinaczkę taka prawdziwa na linach z ubezpieczeniem”. Mnie dwa razy nie mówić witaj kolejna przygodo Martwię się, że nie mam sprzętu, ale Marian kolega co prowadzi, DOBRE SKLEPY ROWEROWE z Imielina zaopatruje mnie w sprzęt czyli, szelki […]

Read More

Kirgistan część -17 – Powrót

JADYMY Nocleg a właściwie czekanie na świt – szum rzeki mniejszy, ale jak wychyliłem się z namiotu rzeka nic się nie skurczyła. Próba przejścia na drugą stronę o mało nie skończyła się hipotermią lub utonięciem. Wchodzę do wody a tu dosłownie igły przeszywają moje ciało, to że lodowata woda to jedno, ale czym głębiej tym silniejszy […]

Read More

Kirgistan – część 14

JADYMY Postanowiłem przez Jalal Abad dostać się do Naryn okrężną droga, ale na trasie była tylko jedna przełęcz. Tak wynikało z mapy, ale nie opisano na jakiej wysokości. Przed samym miastem droga skręca w lewo i jakieś pięćdziesiąt kilometrów asfaltu i dalej szutrowa w miarę równa, ale skaczę jak po czołgowisku. Po kilku kilometrach jazdy strzela mi […]

Read More

Kirgistan – część 13

JADYMY Mamy szczęście buda zatrzymuje się nad urwiskiem a i wiatr ucichł i wyłoniło się słoneczko, dosłownie w mgnieniu oka nie było śladu po śniegu. Poniżej budy dla pracowników utrzymania ruchu, piękna łąka, a na horyzoncie kolejna nawałnica się zbliża. Dzieciarnia z zaciekawieniem mi się przygląda jak rozbijam obozowisko. Namiot dosłownie zginało aż do samej ziemi, […]

Read More

Kirgistan – część 12

JADYMY Paryż to miejscowość sklejona z bud i szałasów z blachy falistej. Nikt nie wie dlaczego i jak powstała. Skoro ludzie się tu zatrzymują znaczy się należny postawić meczet. Jest późny wieczór, minus trzy stopnie i wszystkie norki zajęte więc proszę o pozwolenie rozbicia namiotu przy meczecie. Tym bardziej ostrzegali mnie przed złem jakie tu istnieje czyli […]

Read More