Religijny fundamentalizm, atomowe szaleństwo czy jedno z najbardziej gościnnych państw świata? Rowerem przez Iran

Słyszałem gdzieś, że najważniejszym krokiem w przygotowaniach do wyprawy jest ustalenie sobie daty wyjazdu. Odpaliłem www.skyscanner.net pomyślałem chwile… Wiza to jakieś dwa miesiące, rower w garażu jest, trochę oszczędności na koncie… O 13 czerwca  Londyn-Teheran jest za pół ceny, kliknąłem zrobiło się trochę cieplej. Właśnie zaczął się nowy rozdział w moim życiu, super!Pomysł na wyprawę powstał zimą 2011/2012 roku. Początkowa trasa miała obejmować Azerbejdżan, Gruzję i Armenię trasę tą miałem zamiar pokonać auto-stopem.

Inspiracja była książka Ryszarda Kapuścińskiego- „Kirgiz schodzi z konia”. Po pewnym czasie zmieniłem zdanie i podróż „w tę i we w tę” Teheran-„Się zobaczy” :) i „stopa” na dwukołowego kuca.

Poniższy filmik to kompilacja filmów i zdjęć z pierwszego odcinka mojej podróży Iranu. Resztę historii opowie film. Zachęcam do zostawiania komentarzy to zawsze dodaje zapału do „poskładania” reszty filmów.

Dodaj komentarz przez Facebook

komentarzy

1 comment on “Religijny fundamentalizm, atomowe szaleństwo czy jedno z najbardziej gościnnych państw świata? Rowerem przez Iran

  1. Fan rowerów Hercules 13 marca 2013 at 13:52

    Podróż godna pozazdroszczenia. Tereny piękne, tajemnicze a zarazem bardzo niebezpieczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *